„Tańsze GPU niż AWS” to ładne wprowadzenie. Przyciąga uwagę. Ale następne pytanie od każdego poważnego nabywcy jest nudne: Co się dzieje w złym dniu? A ostatnio „zły dzień” to nie jest jakiś abstrakcyjny wykres ryzyka. Wszyscy obserwowaliśmy prawdziwe incydenty, które dotknęły dużych, renomowanych dostawców: zakłócenie AWS US-EAST-1, które trwało 15 godzin, wielousługowe zakłócenie Azure w Europie Zachodniej, które trwało godziny, oraz awarie Cloudflare, które były publicznie zgłaszane. A potem dodajesz to, co ludzie naprawdę zapamiętują: awarie są kosztowne. Badania Uptime Institute pokazują, że dla 54% dotkniętych organizacji, znacząca awaria kosztuje ponad 100 tys. dolarów, a dla około jednej na pięć to ponad 1 mln dolarów. Dlatego przedsiębiorstwa nie przechodzą na żadne rozwiązanie tylko dlatego, że jest tańsze. Przechodzą, gdy zachowuje się jak infrastruktura, na której mogą bezpiecznie prowadzić produkcję (bezpieczniej w porównaniu do awarii w scentralizowanych dostawcach): - przewidywalna pojemność (zarezerwowane/zaangażowane pule) - mierzalna wydajność + obserwowalność (możesz zobaczyć, co się dzieje) - jasna odpowiedzialność za incydenty (kto naprawia co i jak szybko) - postawa SLA/SLO (cele, kredyty/kary) - stabilne routowanie + przełączanie awaryjne wśród wielu niezależnych dostawców Dlatego najbardziej wiarygodne historie DePIN dotyczące obliczeń zaczynają wyglądać… instytucjonalnie. @AethirCloud stawia na dostarczanie dla przedsiębiorstw, z cenami referencyjnymi (H100 za 1,25 USD/godz.) i pulpitami SLA. @Argentum_AI wskazuje w tym samym kierunku: bierzemy fragmentowane zasoby z centrów danych na całym świecie, a następnie dodajemy warstwę przedsiębiorstwa (agregacja, przewidywalna alokacja, niezawodność), aby nabywcy mieli mniejsze uzależnienie od jednego regionu/dostawcy, nie dziedzicząc wszystkich ryzyk operacyjnych. Więc tak: „tańsze niż AWS” otwiera drzwi. Produkt, który przetrwa proces zakupu, jest tani + przewidywalny + odpowiedzialny.