Szukam porad od osób, które eksperymentowały z kofeiną. Zmagam się z decyzją, czy powinienem zrezygnować z kofeiny, czy nie. Nie piję jej dużo, może 125 mg dziennie, głównie w czarnej i zielonej herbacie. Kiedy ją biorę, zdecydowanie czuję zastrzyk energii, ale również nieuchronne spadki. Moim głównym celem jest zwiększenie produktywności. Jestem gotów poświęcić kilka tygodni niskiej produktywności, jeśli to oznacza wzrost w dłuższej perspektywie. Ale nie jestem pewien, czy korzyść z lepszych "spadków" przewyższy redukcję wyższych "wzlotów". Jakieś rady?