Mark Zuckerberg o tym, dlaczego woli rekrutować ludzi bezpośrednio po studiach W tym wywiadzie z 2005 roku, 21-letni Mark Zuckerberg jest pytany, czego szuka w nowym pracowniku. Są dwie rzeczy, mówi. „Pierwsza to surowa inteligencja. Możesz zatrudnić kogoś, kto zajmuje się inżynierią oprogramowania od 10 lat, a jeśli robi to od 10 lat, to prawdopodobnie tym się zajmie przez resztę swojego życia. To w porządku — są pewne rzeczy, które ta osoba może zrobić i na pewno są przydatne w organizacji i mogą zrobić wiele rzeczy. Ale jeśli znajdziesz kogoś, czyja surowa inteligencja przewyższa ich, ale ma 10 lat mniej doświadczenia, to prawdopodobnie będą w stanie dostosować się i uczyć znacznie szybciej. W bardzo krótkim czasie będą w stanie zrobić wiele rzeczy, których [osoba z 10-letnim doświadczeniem] nigdy nie będzie w stanie zrobić. Więc to jest najważniejsza rzecz, której szukam.” Drugą rzeczą, której szuka, jest zgodność z tym, co firma próbuje osiągnąć: „Ludzie mogą być naprawdę inteligentni lub mieć umiejętności, które są bezpośrednio zastosowalne, ale jeśli naprawdę w to nie wierzą, to nie będą pracować ciężko ani nie będą wystarczająco zainteresowani, aby zdobyć odpowiednie doświadczenie potrzebne do odniesienia sukcesu. Najlepsi ludzie, których zatrudniłem do tej pory, to byli ludzie, którzy nie mieli zbyt dużego doświadczenia inżynieryjnego. Zatrudniłem kilku inżynierów elektryków z Stanfordu do robienia rzeczy związanych z programowaniem, a oni mieli bardzo małe doświadczenie w programowaniu, ale byli naprawdę inteligentni i naprawdę chętni do działania. Facet, który właśnie napisał Photos, był jednym z tych ludzi, a jeśli jesteś gotów zrobić wszystko, co trzeba, aby wydać zdjęcia, to prawdopodobnie jesteś bardziej wartościowy niż ktoś, kto jest po prostu inżynierem oprogramowania z doświadczeniem.” Kończy: „To są rzeczy, których szukam i dlaczego wolałbym rekrutować ludzi prosto z uczelni.” Źródło wideo: @ECorner (2005)