Kiedy pracowałem w dużych firmach w kraju, nie wspomnę już o intensywności pracy i kulturze picia. Wystarczy, że szef zadzwoni w weekend, a nadgodziny to norma. Najgorsze są dni wolne, które trzeba odpracować, złoty tydzień i Nowy Rok to praktycznie piekło dla pracowników, przed i po wolnym trzeba pracować przez jeden lub dwa tygodnie, ludzie są wykończeni. Pamiętam, że w pierwszym roku pracy świeżo upieczeni absolwenci mieli tylko 5 dni urlopu 😅 praktycznie nie mieli życia prywatnego. Teraz w dużej firmie w Japonii, świeżo upieczeni absolwenci mają 20 dni urlopu w pierwszym roku. W niedzielę nie wolno pracować, w przeciwnym razie nie tylko dostaniesz naganę od szefa, ale musisz także napisać dodatkowe wyjaśnienie. Zakres pracy jest jasny, do tej pory nie spotkałem się z nagłymi zadaniami, granice relacji międzyludzkich są wyraźne, a tempo pracy stabilne, po pracy nie mam nic wspólnego z firmą. „36協定” określa również ustawowy czas pracy na dzień, a nadgodziny są liczone, jeśli przekroczysz ten czas, a miesięczny czas nadgodzin nie może przekraczać 45 godzin zgodnie z prawem, prawie nie ma sytuacji z odpracowywaniem. W zeszłym roku faktycznie odpoczywałem przez ponad 150 dni, Japonia może rzeczywiście zmierzać ku upadkowi. Gratulacje dla Chin za wzrost, wielkie odrodzenie 🎉🥳