Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.
Kiedyś odrzucałem ryzyko związane z komputerami kwantowymi (QC) dla Bitcoina jako nieprawdopodobne. Już tego nie robię.
Zwykła reakcja wygląda tak: QC nie stanowi zagrożenia przez lata, a jeśli tak, to cały system finansowy i tak ma kłopoty. Taki nihilistyczny sposób myślenia może być pocieszający dla niektórych, ale pomija sedno sprawy.
Wielkie banki nie siedzą bezczynnie. Już inwestują w badania kwantowe, budują wewnętrzne zespoły, nawiązują współpracę z deweloperami QC i myślą o tym, jak wzmocnić swoje systemy w czasie. Nie są dzisiaj „bezpieczne kwantowo” — ale też nie zaczynają od zera.
Bitcoin jest inny. Może się technicznie zaktualizować. Ale wymaga to powolnej, chaotycznej koordynacji w zdecentralizowanej sieci. Nie ma komitetu ryzyka, nie ma mandatu, nikt nie może po prostu powiedzieć „przechodzimy teraz na to.”
Więc to nie chodzi o panikę ani udawanie, że znam precyzyjne terminy. Może QC jest pięć lat stąd. Może piętnaście. Problem polega na tym, że ryzyko kwantowe jest niskoprocentowe, ale ma ogromny wpływ — a to są dokładnie te ryzyka, z którymi zdecentralizowane systemy mają trudności w radzeniu sobie na wczesnym etapie.
Dodaj AI do mieszanki, a przynajmniej jest prawdopodobne, że terminy się skompresują, a nie wydłużą.
Ciekawe jest rosnące rozbieżność między pewnością deweloperów a zachowaniem instytucji. Nawet jeśli deweloperzy uważają, że istnieje zerowe prawdopodobieństwo zagrożenia kwantowego w ciągu następnych pięciu lat, niektóre instytucje wyraźnie wyceniają to wyżej.
Ostatnia decyzja stratega CLSA, Chrisa Wooda, o usunięciu BTC z jego szeroko śledzonego portfela z powodu ryzyka QC może wyglądać jak „papierowe ręce”, ale ma znaczenie. Sygnałuje, że ryzyko kwantowe wchodzi do instytucjonalnych ram ryzyka — nawet jeśli poglądy różnią się znacznie.
A te poglądy rzeczywiście się różnią. Istnieje wiele dowodów przeciwnych. Zgłoszona decyzja Harvardu o zwiększeniu swojego zaangażowania o około 280% pokazuje, że instytucjonalne wsparcie dla Bitcoina nie znika. To, co się zmienia, to nie popyt, ale rozproszenie — moim zdaniem instytucjonalne dostosowanie w kwestii wyceny ryzyk ogonowych diverguje jeszcze bardziej, gdy zagrożenie QC rośnie.
Jest również prawdopodobne, że decyzja Harvardu nie miała nic wspólnego z ryzykiem kwantowym. Samo spadek zmienności, zgodny z ich ramami alokacji aktywów, uzasadniałoby wyższą wagę.
Jest tu wiele niuansów i głębokiego zrozumienia technicznego, nad którym wciąż pracuję. Ale zadawanie tych pytań jest rozsądne. @caprioleio od dłuższego czasu na to naciska, i ma rację, by kwestionować postawę „zrzucania tego na barki.”
Co jest nierozsądne, to udawanie, że JPMorgan i Bitcoin stają przed tym samym problemem. Jeden może przygotować się z wyprzedzeniem i nakazać zmianę. Drugi musi przekonać wszystkich, z wyprzedzeniem, że przyszłe zagrożenie jest warte działania.
Co prowadzi mnie do problemu z zachętami.
W miarę jak cena Bitcoina rośnie, rośnie pewność — a gotowość do wprowadzenia zakłócających, ostrożnych aktualizacji maleje. System wydaje się najbezpieczniejszy dokładnie wtedy, gdy jest najmniej zmotywowany do przygotowania się.
Ryzyko kwantowe nie porusza się wraz z ceną, ale luka tak.

Najlepsze
Ranking
Ulubione
