Przeczytałem ten raport i szczerze mówiąc, był naprawdę pomocny. Oto kilka rzeczy, które wyciągnąłem… Wyraźne potrzeby dotyczące prywatności instytucjonalnej Weźmy przykład rządu, o którym wspomniano. tl;dr → Podobno użyli słabych procesów cyfrowych, które ujawniały wrażliwe dane wyborców. Mówimy o pełnych imionach, numerach identyfikacyjnych, a nawet wyborach, które stały się publicznie dostępne. To nie jest tylko awaria techniczna. To awaria prywatności. Gdyby użyto systemów takich jak te budowane przez Zama i Fhenix, mogłoby to wyglądać zupełnie inaczej: ▸ ZK (Zero-Knowledge proofs) → udowodnić, że ktoś głosował, nie ujawniając, kto ani na kogo głosował ▸ HE (Homomorphic Encryption) → przetwarzać głosy, gdy pozostają zaszyfrowane ▸ MPC (Multi-Party Computation) → rozdzielić kontrolę, aby żadna strona nie mogła ujawnić wszystkiego Rezultat? Niższe ryzyko operacyjne, obniżone koszty i brak uszczerbku na reputacji. To właśnie dlatego ludzie tacy jak @VitalikButerin wielokrotnie podkreślali, że prywatność nie jest opcjonalna. Jest fundamentem. W tym momencie to więcej niż tylko finanse, które potrzebują prywatności. Prywatność staje się podstawową warstwą infrastruktury w: • Płatnościach i stablecoinach • DeFi i RWAs • Systemach AI...