Ulubiony fragment rocznej wiadomości Brent Beshore'a: Czym są i czym nie są CEO Większość ludzi myśli o CEO jako o osobie na szczycie. To prawda w takim samym sensie, jak to, że szyba czołowa jest „na przodzie” samochodu. Technicznie poprawne. Również pomija sedno sprawy. Szyba czołowa nie jest silnikiem. Nie jest kołami. Nie porusza niczym. Ale określa, co kierowca może zobaczyć, co ignoruje i w co uderza przy 70 milach na godzinę. Kiedy jest dobrze wykonywana, rola CEO jest arbitrem prawdy. CEO stoi na granicy między światem zewnętrznym a wewnętrznym, między mitologią firmy a rzeczywistością konkurencyjną. To brzmi oczywiście, ale tak nie jest. Twierdzę, że normą jest złudzenie, w którym organizacje tworzą rzeczywistości odłączone od prawdy, w komplecie z alternatywnymi nagłówkami, złoczyńcami i bohaterami, wszystko ogłoszone z szokującym poziomem pewności. Zatem praca CEO zaczyna się od podstawowego pytania: Co jest prawdą? Nie to, co jest pocieszające. Nie to, co jest politycznie wygodne. Nie to, co nasze pulpity mogą zmierzyć. Co jest prawdą? I co powinniśmy z tym zrobić? Ale podjęcie decyzji, co zrobić, a następnie zrealizowanie tego, wymaga połączenia rzadkich cech. CEO musi być wystarczająco pewny siebie, aby wybrać kierunek i wystarczająco pokorny, aby go zmienić. Wystarczająco optymistyczny, aby inspirować i wystarczająco paranoiczny, aby się przygotować. Wystarczająco ciepły, aby budować zaufanie i wystarczająco twardy, aby podejmować decyzje, które rozczarowują ludzi, których lubi i o których się troszczy. Musimy zdjąć mistykę. W praktyce CEO przydziela trzy rzeczy: ...