Szczęśliwego Nowego Roku, wszystkim! Patrząc w przyszłość na nadchodzący rok, oto krytyczna myśl do rozważenia: Moim zdaniem obecne szacunki dotyczące stopy funduszy Fed są znacznie źle wycenione. Rynki przewidują tylko dwie obniżki stóp w ciągu najbliższych dwóch lat. To spojrzenie zasadniczo błędnie interpretuje świat, który już jest rządzony przez dominację fiskalną. Rzeczywistość jest taka: Nadchodzi moment, w którym koszt obsługi długu staje się tak duży, że tradycyjny mandat polityki monetarnej staje się drugorzędny. Na tym etapie dane o inflacji czy stopy bezrobocia mają znacznie mniejsze znaczenie niż jeden dominujący ograniczenie: Stopy procentowe muszą spaść, aby rząd mógł sobie pozwolić na swój dług. Na to nakłada się rosnąca presja na wywieranie wpływu na Fed, a ja wierzę, że rynki znacząco niedoszacowują ryzyko znacznie ostrzejszego środowiska obniżek stóp. Jeśli mam rację, konsekwencje dla rynków mogą być głębokie. Co to oznacza dla byczej narracji w twardych aktywach? Jak już wcześniej mówiłem, ostatnia zmienność mnie nie przeraża — ona mnie napędza.