Czy Jup ma w ogóle sens? Dlaczego mam wrażenie, że każdy komplikuje proste pytania? Najpierw spójrzmy na nierówność: Płynność z wykupu + naturalne zakupy < płynność z rynku myszkowego + naturalne sprzedaże + wartość rynkowa odblokowanych tokenów + wycofanie płynności zewnętrznej + wydatki operacyjne zespołu Jeśli ta nierówność jest spełniona, tokeny będą spadać. Jeśli ilość wykupu jest znikoma, niewystarczająca do zmiany tej nierówności, a mimo to liczymy na wzrost tokenów, czyż nie zakładamy, że inwestorzy detaliczni na rynku nie znają matematyki na poziomie podstawowym? Wykup Jeśli jest realizowany w równych odstępach czasowych, z perspektywy market making, czy nie jest to niezwykle sztywny sposób na prowadzenie rynku, który traci elastyczność? Jeśli informacje są wyciekane, a wokół wykupu krąży wiele myszkowych rynków, jeśli sam wykup nie jest wystarczający, aby pokonać wszystkich przeciwników, płynność z wykupu łatwo staje się płynnością, która zostaje zjedzona. Jest tu kwestia efektywności wykorzystania kapitału, czyli efektywności kapitału w różnych scenariuszach rynkowych, wykorzystując różne tematy do kontrolowania, podnoszenia, wykupu i zarządzania kapitałem. To jest dość dynamiczne. Zespół projektu Jup ma pełne dane i uważają, że brak efektów wykupu oznacza, że wykup nie jest wystarczający, aby odwrócić nierówność. Lepiej pozwolić, aby tokeny spadły do odpowiedniego poziomu, tak jak inne nieuczciwe projekty, elastycznie i podstępnie prowadząc rynek. W ten sposób efektywność wykorzystania kapitału jest wyższa.