Co się stanie z czynszami, gdy podatki od nieruchomości wzrosną, jeśli ktoś posiada budynek i wynajmuje mieszkania? A, ale masz kontrolę czynszów? Ok, świetnie, właśnie wycisnąłeś zyski właściciela, więc teraz musi on ograniczyć wydatki, co oznacza cięcie kosztów utrzymania, przez co budynki szybciej się degradują. A ty sprawiłeś, że budowa nowych mieszkań stała się droższa, co oznacza, że stawki wzrosną dla nowych najemców, co w praktyce oznacza, że teraz masz nowych najemców - którzy zazwyczaj są młodsi i bardziej mobilni - subsydiujących czynsze dla starych najemców, którzy zazwyczaj są starsi i mniej produktywni w swoim pozostałym życiu (pomyśl o studentce NYU, która pracuje w restauracji, podczas gdy zdobywa dyplom z finansów, w porównaniu do całe życie czekającej na stoliki matki z trójką dzieci z nieprawego łoża, która polega na rządowo subsydiowanej opiece zdrowotnej, mieszkaniu i różnych innych formach pomocy społecznej). Zgadnij, co to oznacza? Koszty pracy rosną, ponieważ teraz pracownicy na poziomie podstawowym potrzebują wyższych wynagrodzeń, aby opłacić swój czynsz. (Przyspieszysz to, podnosząc płacę minimalną.) A jednocześnie niszczysz długoterminową bazę podatkową. Więc teraz koszty życia (jedzenie, transport, rozrywka, opieka nad dziećmi) rosną. Co oznacza, że teraz musisz płacić tym ludziom jeszcze więcej. Dosłownie nigdy nie pomyślałeś o drugorzędnych i trzeciorzędnych konsekwencjach swoich polityk. Twoje małpie mózgi są niezdolne do myślenia poza "rząd powinien sprawić, że rzeczy będą tańsze dla biednych z mocy prawa." Nie ma darmowych obiadów. Wszystko jest opłacane, a gdy próbujesz ograniczyć rynki, aby nie pozwolić podaży i popytowi na zrównoważenie się, koszty się zwiększają i pojawiają się gdzie indziej. Próbując naprawić te problemy większymi podatkami i dotacjami, szybko znajdziesz się w spirali śmierci.