1001 sekund morderstwa - Riku Onda Jednym z obszarów kultury, w którym nasz kraj nie może przegonić Japonii, są opowiadania. Przynajmniej pod względem skali ekonomicznej. Cóż, ja też mam do czynienia tylko z niektórymi dziełami, które są tłumaczone i publikowane w kraju, ale czytając różne utwory i przeszukując wiadomości, dochodzę do wniosku, że jednym z liderów japońskich opowiadań jest właśnie Riku Onda. To autor, którego książki sprzedają się całkiem dobrze w naszym kraju. Ta książka to zbiór jej opowiadań. Jednak w niektórych z zamieszczonych utworów brakuje wyjaśnień w rozwoju fabuły, a zakończenia są niezbyt płynne, co budzi pewne wątpliwości.. Po przeczytaniu i poszukaniu informacji, dowiedziałem się, że koncepcja tych utworów opiera się na hołdzie i parodii innych japońskich dzieł. To zbiór takich krótkich utworów. Innymi słowy, ten zbiór opowiadań ma wrodzone słabości, które sprawiają, że intencje utworów mogą być dla nas (którzy nie rozumieją szeroko japońskiej kultury czy sytuacji kulturowych) nieodczuwalne lub bardzo słabo przekazywane. Prawdopodobnie wydawcy oczekiwali wartości sprzedażowej wynikającej z nazwiska Onda, ale czy nie pomyśleli, że nie możemy mieć takiej samej wiedzy o japońskiej kulturze i sytuacji jak Japończycy...? Może nie mogli... Oczywiście nie wszystkie zamieszczone utwory były nudne, ale jeśli miałbym polecić zbiór opowiadań Onda Riku, to zamiast tej książki poleciłbym utwór [Tańcz ze mną].