Kiedy czarna dziura zaczyna huśtać całą galaktykę jak kosmiczna kula do wyburzeń, w galaktyce VV 340a astronomowie dostrzegli coś dzikiego: relatywistyczny strumień rozciągający się na ~20 000 lat świetlnych — prawie na całą średnicę samej galaktyki — który powoli kołysze się w przód i w tył, jak gigantyczny wąż ogrodowy machany w ultra-wolnym tempie. Ten strumień wyrzuca materiały prawie z prędkością światła z okolic supermasywnej czarnej dziury i robi coś brutalnego: zmiata gaz w tempie około 20 mas Słońca rocznie, głodząc galaktykę i hamując nową formację gwiazd na ogromnych obszarach. Prawdziwy szok? To nie dzieje się w starej, "emerytowanej" galaktyce eliptycznej (gdzie zazwyczaj spodziewamy się tak potężnego sprzężenia zwrotnego). Dzieje się to w młodej, wciąż formującej się galaktyce dyskowej, która dopiero zaczyna łączyć się ze swoim sąsiadem. To bezpośrednio kwestionuje podręcznikową historię o tym, jak galaktyki i ich centralne czarne dziury dorastają razem. Odkrycie pochodzi z niesamowitej kampanii wielozakresowej: Teleskop Kosmiczny Jamesa Webba (podczerwień) — przebił się przez chmury pyłu i ujawnił świecące aktywne jądro, Keck + KCWI (optyczna spektroskopia integralnego pola) — zmapował, jak ogromna energia rozprzestrzenia się przez galaktykę, VLA radio array — odkrył pięknie skręconą, spiralną strukturę strumienia, wyraźny znak powolnej precesji (strumień kołysze się jak wirujący bączek, który zaczyna się przechylać). Dlaczego huśtanie? Głównym podejrzanym w tej chwili jest druga supermasywna czarna dziura ukryta bardzo blisko głównej. Ich grawitacyjny taniec zmusza strumień do precesji — zasadniczo kołysząc go na boki przez miliony lat. Wyobraź sobie to: co by było, gdyby supermasywna czarna dziura w sercu Drogi Mlecznej nagle zaczęła robić to samo — huśtać relatywistyczny strumień i odciągać 20 M☉ gazu każdego roku? Ile regionów formujących gwiazdy by się zamknęło? Jak dramatycznie wyglądałyby spiralne ramiona i nasze nocne niebo po kilku setkach milionów lat? To odkrycie przepisuje nasze zrozumienie "sprzężenia zwrotnego AGN" na najwcześniejszych stronach historii życia galaktyki. Czarne dziury nie siedzą cicho w centrum — czasami chwytają całą galaktykę za kark i potrząsają nią.