Może toczyć się poważna i uzasadniona debata na temat tego, czy użycie siły śmiertelnej było uzasadnione w dzisiejszym strzelaniu, ale jedna linia, którą ciągle widzę i która wydaje mi się całkowicie nieprzekonująca, to że pierwszy strzał mógł być uzasadniony, ale pozostałe już nie. Jeśli zaszła całkowita zmiana okoliczności, to można analizować strzały osobno. Na przykład, jeśli strzelał dalej, gdy samochód odjeżdżał. Ale w tym przypadku 3 strzały padają w ciągu kilku sekund, gdy samochód wciąż jest tuż obok niego. To była kontynuacja próby zatrzymania zagrożenia. Więc albo siła śmiertelna była uzasadniona, albo nie była. Ale nie jest realistyczne, aby funkcjonariusz oddał tylko jeden strzał w tej sytuacji.