odkupienia akcji są z natury pesymistycznym mechanizmem dają do zrozumienia: nie mamy lepszego sposobu na wykorzystanie gotówki niż malowanie wykresu w krótkim okresie (w nadziei, że wykres wyjdzie na dobre w dłuższym okresie) to jest implicitna opcja binarna, w której w pewnym sensie próbujesz uruchomić refleksywną pętlę cenową w oparciu o dźwignie wzrostu produktu imo to MOŻE działać, ponieważ niektóre wzrosty są zależne od ścieżki, a refleksyjność w kryptowalutach jest szalona ale załóżmy eksperyment myślowy dwie firmy zarabiają te same pieniądze i mają te same marże zysku w tej samej branży - firma A przeznacza 20% na odkupienia akcji - firma B przeznacza te 20% na produkt i badania oraz rozwój lub rozwijanie zespołu sprzedażowego w najlepszym przypadku dla firmy A, wykres jest ładnie namalowany, inwestorzy/użytkownicy osiągają dobre zyski i rozprzestrzeniają wieści, więc otrzymujesz silną refleksywną pętlę dystrybucji w najgorszym przypadku, uderzają cię warunki makroekonomiczne i odkupienia akcji są dużym marnotrawstwem pieniędzy w najlepszym przypadku dla firmy B, rozwijasz nowe produkty i pozyskujesz/utrzymujesz nowych użytkowników, których w przeciwnym razie byś nie miał, niezależnie od makro w najgorszym przypadku dla B, firma A teraz rośnie wykładniczo i trudno ci nadrobić efekty sieciowe jednak firma B może również wykorzystać te pieniądze na różne rodzaje efektów sieciowych poprzez programy poleceń lub inne zachęty jeśli rozgrywasz to przez powiedzmy 3-5 lat i łączysz to z cykliczną naturą rynków, to założyłbym się, że firma B radzi sobie lepiej prawie za każdym razem (przy równych innych warunkach), ponieważ odkupienia akcji w końcu napotkają turbulencje rynkowe, które odwrócą sentyment w przypadku firmy B również sama anticipacja przyszłych odkupiń akcji prawdopodobnie wystarczy (patrz akcje) więc tl;dr — myślę, że odkupienia akcji mogą działać w niektórych przypadkach, ale na rynkach, gdzie jest konkurencja, nie jestem pewien, czy to najlepsza strategia...