To, co rozumiemy przez ZK, może być używane tylko w 30%? Kiedy słyszymy ZK, większość ludzi myśli przede wszystkim o prywatności, o tym, że nie widać treści, nie wiadomo, kto to jest, jakby dane były po prostu ukryte, ale jeśli tylko o to chodzi, to ZK tak naprawdę wykorzystuje tylko małą część swojego potencjału. Prawdziwa siła ZK polega na tym, że można je zweryfikować bez potrzeby zaufania. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat w większości przypadków po prostu dodawaliśmy ZK na końcu oryginalnego procesu wykonawczego, nie zmieniając głównej struktury, a jedynie dodając dodatkową warstwę dowodu, dane znikają, ale władza pozostaje. Dlatego coraz bardziej uważam, że większość ludzi rozumie ZK tylko w 30%, a pozostałe 70% może nie mieć nic wspólnego z prywatnością samą w sobie, ale z prawem do wyboru? Kiedy prywatność staje się wyborem, ZK zaczyna wpływać na to, kto odpowiada za obliczenia? Kto odpowiada za weryfikację? Hmm… ciekawe 🤔🤔 @0xMiden @KaitoAI #KaitoYap #Yap #可程式化隐私