Wenus jest najbardziej wrogim światem o stałej powierzchni, który kiedykolwiek został bezpośrednio zbadany przez ludzkość — prawdziwe piekło, gdzie średnie temperatury powierzchni wynoszą około 465–470 °C (około 870–880 °F), wystarczająco gorąco, aby stopić ołów (temperatura topnienia ~327 °C), a ciśnienie atmosferyczne przygniata z siłą około 92–93 barów, co odpowiada wadze prawie kilometra wody na Ziemi. Ta gruba warstwa głównie dwutlenku węgla, pokryta odbijającymi chmurami kwasu siarkowego, tworzy niekontrolowany efekt cieplarniany, który nieustannie zatrzymuje ciepło. Elektronika się przegrzewa, metale miękną, a każda niechroniona sonda jest skazana na zagładę w ciągu minut do godzin. Jednak w jednym z największych osiągnięć inżynieryjnych ery zimnej wojny, program Wenera Związku Radzieckiego pokonał ten koszmar więcej razy niż jakakolwiek inna planeta (z wyjątkiem Ziemi). Od lat 70. do połowy lat 80. wiele lądowników przebiło się przez duszącą atmosferę i z powodzeniem wylądowało. Kluczowe triumfy to: Wenera 7 (1970): Pierwszy statek kosmiczny, który kiedykolwiek miękko wylądował na innej planecie i przesłał dane z jej powierzchni — przetrwał 23 minuty, mierząc palące temperatury i przygniatające ciśnienia. Wenera 9 i 10 (1975): Dostarczyły pierwsze obrazy z powierzchni innej planety — czarno-białe panoramy ukazujące jałowy, skalisty krajobraz pod dziwnie pomarańczowym niebem. Wenera 13 i 14 (1982): Rekordziści. Wenera 13 przetrwała zdumiewające 127 minut (daleko poza swoim 32-minutowym czasem projektowym), podczas gdy jej bliźniak przetrwał około 57 minut. Oba zwróciły kolorowo skorygowane panoramiczne widoki, dane o składzie gleby (za pomocą wiertła) i nawet słabe dźwięki wiatru na Wenus. Te ziarniste, pozaziemskie zdjęcia — pokazujące płaskie, pęknięte bazaltowe równiny usiane skałami pod mglistym, słabo oświetlonym niebem — są nadal jedynymi bezpośrednimi obrazami powierzchni, jakie mamy z Wenus. Żadna misja nie powróciła od czasu lądownika Vega 2 w 1985 roku (który również przetrwał krótko). Bohaterskie, ale krótkie życie lądowników podkreśla brutalne wyzwanie inżynieryjne: grube izolacyjne powłoki, wstępnie schłodzone wnętrza i wytrzymałe komponenty zyskiwały cenne minuty, zanim ciepło i ciśnienie przytłoczyły akumulatory, obwody i uszczelki. Żaden kolejny lądownik nie dorównał ich wytrzymałości, chociaż nowoczesne koncepcje dążą do przetrwania przez dni, wykorzystując zaawansowaną elektronikę wysokotemperaturową i chłodzenie. Wenus pozostaje kuszącą tajemnicą — kiedyś być może podobna do Ziemi, teraz przestrogą przed niekontrolowanymi zmianami klimatycznymi — badana tylko w ulotnych, odważnych spojrzeniach. Źródła: archiwa NASA, zapisy programu Wenera Związku Radzieckiego, czasopisma Planetary and Space Science, publikacje Nature oraz podsumowania danych misji.