"Jedna wielka transakcja" nie zniknęła, raczej zmieniła właścicieli. Jeśli spojrzysz na czysto internetowe akcje (google, meta, amazon), własność instytucjonalna wynosi teraz ponad 75%. Ta liczba podwoiła się w ciągu ostatniej dekady i potroiła w ciągu ~15 lat, a ich łączny udział w S&P zmienił się odpowiednio. BTC dzisiaj ma wartość rynkową na poziomie około jednej Mag-7, a jednak własność instytucjonalna jest bliższa 5% (i znacząco niższa, jeśli wykluczymy ETF-y). W globalnych portfelach to ~0,25% alokacji w stosunku do bazy 140 bilionów dolarów. Jeśli to wzrośnie o ~2% w nadchodzących latach, co jest poziomem, który duzi alokatorzy ostatecznie osiągnęli w innych dojrzewających aktywach ryzykownych, przepływ staje się strukturalny, a nie napędzany narracją. Sytuacja jest inna dla altcoinów. Kiedy natywne zapotrzebowanie na kryptowaluty przestaje wspierać altcoiny, prawdziwe pytanie brzmi, kto wejdzie na rynek i z jakiego powodu. Instytucje zazwyczaj potrzebują trwałej wartości ekonomicznej, a obecnie tylko kilka tokenów generuje ponad 1 miliard dolarów rocznych opłat. Dla większości nawet 100 milionów dolarów w powtarzających się opłatach byłoby progiem, aby zostać uznanym za inwestycyjny.