Więc dużo myślałem o tym i; Nie, nie ma absolutnie żadnej możliwości, aby Base lub Arbitrum podzieliły się swoimi efektami sieciowymi, chcąc nie chcąc, zwłaszcza, że tak ciężko pracowali, aby to zbudować. Arbitrum podzieli się nim z Robinhoodem, ponieważ istnieje potencjalny wzrost. Dlaczego Robinhood się tym podzieli, to moje pytanie. Baza nie ma powodu, aby go udostępniać, chyba że jest to L3. Wszyscy z nich nie podzielą się tym, chyba że pojawi się wymierny i znaczący wzrost. A więc: superchain to fajny pomysł, ale nigdy nie zadziała. Wspólne sekwencjonowanie to fajny pomysł, ale nigdy nie zadziała. To, co jednak zadziała, to podejście hybrydowe, w którym pozwalasz scentralizowanemu sekwencerowi czerpać korzyści, a tylko na chwilę rezygnujesz z praw do sekwencjonowania na rzecz namacalnej i mierzalnej poprawy. Pytanie, komu zrzekają się prawa. Czy coinbase chwilowo pozwoli Robinhoodowi na sekwencjonowanie transakcji? Może. A co z wiarygodnie neutralnym podmiotem, takim jak proponent bloku Ethereum? Teraz mamy szansę.