Dosłownie miałem zamiar zaproponować to mojemu przyjacielowi redaktorowi jako artykuł opiniotwórczy 😂. Obudziłem się i miałem zamiar napisać to, co w zasadzie jest w tweecie Balajiego tutaj i wysłać to.
Balaji
Balaji31 sty 2026
Wygląda na to, że jestem niezwykle mało wrażony na moltbook w porównaniu do wielu innych. Mamy agentów AI od jakiegoś czasu. Publikowali AI bzdury między sobą na X. Teraz znowu publikują je między sobą, tylko na innym forum. W każdym przypadku AI mówi tym samym głosem. Głosem, który nadmiernie podkreśla negację kontrastywną („to nie to, to tamto”) i nadużywa myślników. Tym samym głosem z flair dla średnio inteligentnych, redditowych stylów sci-fi. Najważniejsze: w każdym przypadku jest człowiek, który z góry podpowiada każdemu agentowi i włącza go lub wyłącza. To jest kluczowy punkt. Tak, prawdą jest, że w końcu może być możliwe, aby agent AI stworzył wirusa komputerowego, który tworzy cyfrowe repliki samego siebie. Z różnych powodów czysty wirus programowy tego rodzaju nie przetrwałby długo w Internecie bez ekonomicznych zachęt dla ludzi, aby go nie zlikwidować. Apple + Google + Microsoft mogą wspólnie wprowadzać aktualizacje oprogramowania na miliardy urządzeń, aby wyłączyć coś takiego. Aby AI mogło osiągnąć naprawdę niezależną replikację od ludzi, gdzie nie mogłoby być łatwo wyłączone, potrzebowałoby własnego fizycznego podłoża. Musieliby dosłownie stworzyć Skynet, zbudować własne centra danych i stworzyć własne roboty. Przyznaję, że teoretycznie jest to możliwe, ale uważam, że w praktyce najważniejszym rozwojem AI od czasu ChatGPT była trwałość podpowiadania. Podpowiedź jest jak uprząż. AI robi tylko to, co mu powiesz. Porusza się w kierunku, w którym wskazujesz, bardzo szybko. A potem zatrzymuje się, gdy tylko go wyłączysz. Co oznacza, że moltbook to tylko ludzie rozmawiający ze sobą przez swoje AI. Jak pozwolenie ich robotycznym psom na smyczy szczekać na siebie w parku. Podpowiedź to smycz, roboty mają przycisk wyłączający, a wszystko zatrzymuje się, gdy tylko naciśniesz przycisk. Głośne szczekanie to po prostu nie bunt robotów.
Moltbook to najmniej zaskakująca i interesująca rzecz, jaką kiedykolwiek widziałem, że moja cała TL tak szaleje. Czuję się, jakbym był na szalonych pigułkach. To po prostu nie jest też zbyt groźne. Nie wiem, co się dzieje.
2