CZARNOLISTOWANY: We wrześniu Knoxville Symphony zaprosiło mnie na ich przesłuchanie na stanowisko głównego klarnetisty, które wygrałem jednogłośnie. Dwa dni później ich dyrektor generalny zadzwonił i odmówił zatrudnienia mnie, powołując się na moje usunięcie z Nashville Symphony sześć lat temu za opór wobec DEI jako powód, a zamiast tego dał tę pracę mojemu rywalowi, oczywistemu zatrudnieniu DEI, który wciąż jest na studiach. W odpowiedzi pozwałem Knoxville Symphony dwa tygodnie temu o roczną pensję plus 25 tys. dolarów za 100 godzin, które spędziłem na ćwiczeniach do przesłuchania. To nie tylko kwestia pieniędzy, chodzi również o przeciwstawienie się tym dyrektorom symfonii, którzy wciąż stawiają rasę i politykę ponad zasługami i umiejętnościami. Ktoś musi uratować nasze symfonie przed byciem poświęconymi na ołtarzu "różnorodności" i nikt nie jest lepiej do tego przygotowany niż ja. Żałuję, że muszę to robić, ale i tak to robię. Byłem podekscytowany, aby stanąć na scenie z Knoxville Symphony, ale zamiast tego zobaczę ich w sądzie. Jeśli Knoxville myślało, że odejdę od tego, to bardzo się mylili.