Jestem wiceprezesem ds. inżynierii w popularnej szwedzkiej firmie streamingowej. Moi najlepsi inżynierowie nie napisali ani jednej linijki kodu od grudnia. Awansowałem ich. Wszystkich. Dwukrotnie. Drugi raz za to, że nie pisali kodu szybciej. Wdrażają z Slacka. Na swoich telefonach. W pociągu. Z toalety. Jeden z naszych starszych inżynierów wdrożył aktualizację produkcji między Grand Central a 125th Street. Stał. Trzymał kawę. Używał kciuka. Nie spojrzał w górę. Dostał tytuł Inżyniera Miesiąca. Na tabliczce napisano "Wzorcowa Prędkość Kciuka." System wdrożeniowy nazywa się Honk. Nie nadałem mu tej nazwy. Nie kwestionowałem tej nazwy. Zatwierdziłem budżet w wysokości 4,2 miliona dolarów na to. Honk wdraża kod, który napisała AI, przeglądany przez AI, testowany przez AI i wysyłany przez człowieka, który również przeglądał Hinge. Zrobił dopasowanie. Również wdrożył. Oba za pomocą kciuka. Umieściliśmy to w prezentacji dla inwestorów. Niektórzy inżynierowie nadal piszą kod ręcznie. Mamy dla nich wewnętrzną nazwę: "nieoptymalizowani." Są na coachingu. Coaching to trzydziestominutowa sesja, podczas której ktoś pokazuje im, jak wpisywać polecenia do Claude'a z ich telefonu. Jeden inżynier odmówił. Powiedział, że "chciał zrozumieć system, który buduje." Pozwoliliśmy mu odejść. Jego rozmowa wyjściowa została przeprowadzona przez Honk. Nie był zgodny z naszą kulturą inżynieryjną. Nasz współ-CEO ogłosił to na scenie. Jako przechwałkę. Powiedział: "Nasi najlepsi deweloperzy nie napisali ani jednej linijki kodu od grudnia." Publiczność biła brawo. ...