Timothée Chalamet mówi o tym, jak francuska i amerykańska kultura wpłynęły na jego osobowość w nowym wywiadzie: "Widzisz, mój ojciec jest Francuzem, więc mam swoją francuską stronę, która jest intelektualna, która potrafi dobrze słuchać, która potrafi się z siebie śmiać. Ale mam też swoją amerykańską stronę bez… jak to się mówi, zażenowania? Bez wstydu, bez bycia samokrytycznym w odniesieniu do moich ambicji. W Stanach Zjednoczonych mamy wiele problemów społecznych, szczególnie teraz. Ale to, co otrzymałem kulturowo, dorastając w Nowym Jorku—hip-hop, filmy, które oglądałem, raperzy, Leonardo DiCaprio—sprawiło, że marzyłem. A teraz żyję swoim marzeniem."