Nawiązując do słów Michaela, chciałbym przedstawić inną perspektywę: Podstawowa logika czystej wartości inwestycji w akcje opiera się na dywidendach, przedsiębiorstwo po zarobieniu pieniędzy dzieli zyski proporcjonalnie między akcjonariuszy. Warunkiem wypłaty dywidendy jest możliwość zarabiania oraz posiadanie nadwyżki. A dlaczego są jeszcze wykupy? - Powodów jest wiele, wykupy zwiększają kontrolę, umożliwiają pracownikom otrzymywanie ESOP, zatrzymują zyski w firmie, zwiększają zaufanie rynku itd. A co z wykupem i zmniejszeniem liczby akcji w obiegu (kapitał zakładowy)? (W mojej ograniczonej karierze zawodowej przypadków tego typu było zbyt mało) — To dlatego, że zwiększa EPS, zwiększa zysk na akcję (ponieważ mianownik się zmniejsza). Mądrzy z was zauważą, że warunkiem wykupu lub spalania tokenów jest: możliwość wypłaty dywidendy możliwość wypłaty dywidendy możliwość wypłaty dywidendy W przeciwnym razie zmniejszenie mianownika nie ma sensu dla graczy na rynku wtórnym lub posiadaczy, nie przyniesie bezpośrednich odczuć; jeśli nie ma odczuć, nie będzie rywalizacji i wahań; bez wahań nie ma płynności. Nie chodzi o to, że wykup jest zły, ale że warunki nie są spełnione, a kolejność jest niewłaściwa. Oczywiście, że dywidendy mają cechy papierów wartościowych, to inna sprawa, ale wierzę, że osoby o IQ 140 mają wiele sposobów.