Jelena Djuric, założycielka Noble, o tym, dlaczego zdecydowali się zbudować suwerenny L1 zamiast L2 rollup "Zanim poczuliśmy się bardzo pewnie w technologii Commonware, która miała być dobrze finansowana i dobrze utrzymywana, zajęliśmy stanowisko, że faktycznie uruchomimy możliwości EVM Noble jako L2. W tamtym czasie był to bardziej natywny framework rollup, gdzie mielibyśmy istniejący Cosmos L1, który jest dowodem autorytetu, co byłoby mechanizmem zabezpieczającym L2, który byłby rollupem z pojedynczym sekwencerem." "Co się zmieniło, to kilka rzeczy. Po pierwsze, dla nas, wchodząc w szczegóły dotyczące działania pojedynczego sekwencera, implikacje z perspektywy operacyjnej były po prostu trochę zbyt skomplikowane. Gdzie uruchomisz sekwencer? Jak będą gromadzone przychody? Jakie są implikacje regulacyjne dotyczące podatków? To było po prostu zbyt dużym rozproszeniem od naszych podstawowych kompetencji. Base i Unichain oraz inni mają wiele zasobów, aby zająć się tymi kwestiami, ale dla nas musielibyśmy zlecić wiele z tych możliwości na zewnątrz." "Kolejną kwestią jest to, że naprawdę chcieliśmy zachować korzyści z zestawu walidatorów dowodu autorytetu. Projekty takie jak Arc uruchamiają się z zestawem walidatorów dowodu autorytetu. Uważamy, że model POA ma sens dla projektów takich jak nasz, które chcą być dobrze pozycjonowane dla tych bardziej mainstreamowych aplikacji i partnerstw." "Ale natywny rollup nie był eleganckim rozwiązaniem. Założenia dotyczące bezpieczeństwa i zaufania tam są w rzeczywistości trochę kompromitowane w porównaniu do tego, co będziemy mieć z EVM L1 jako samodzielnym suwerennym łańcuchem. Gdy aktywa, płynność lub aktywność migrują z tego natywnego rollupa, L1 nie ma zbyt wiele mocy, aby tym zarządzać. Element mostu i założenia zaufania nie były w pełni przemyślane." "Kiedy wróciliśmy do rysunków i przyjrzeliśmy się Commonware oraz temu, gdzie są zasoby z perspektywy utrzymania oprogramowania, powiedzieliśmy, że to ma dla nas sens. Zmienimy architekturę na ten samodzielny suwerenny EVM z zestawem walidatorów dowodu autorytetu, co jest dla nas bardzo ważne."