Ostatnio często natrafiam na zabawne filmy, w których pokazuje się, jak ubierać dzieci/zwierzęta, jak gotować, łowić ryby i inne codzienne scenariusze, a także na głębokie filozoficzne dyskusje, które były na początku z ChatGPT, czy listy miłosne napisane przez AI, które były tak oszałamiające. Możliwe, że na początku z ChatGPT korzystali głównie pracownicy branży technologicznej/Internetu, a ludzie, stając w obliczu narzędzia, które jest trochę jak człowiek, ale w wielu dziedzinach przewyższa ich umiejętności, mają pierwszą intuicję, by badać granice jego możliwości, tak jak w przeszłości podbijali naturę, zastanawiając się, czy może to przynieść skok w wydajności; Problem polega na tym, że większość ludzi naprawdę potrzebuje 200% wzrostu wydajności? A może, gdy wszyscy starają się zwiększyć wydajność, gdzie jest dopasowanie do potrzeb? A może w rzeczywistości ludzie bardziej martwią się o to, że nie używają lepszych narzędzi i mogą zostać zastąpieni; Moje odczucie jest takie, że większość ludzi nie brakuje narzędzi, ale brakuje im natychmiastowego wsparcia emocjonalnego, które sprawia, że czują się dostrzegani, odpowiadający i rozumiani. Rynek konsumpcyjny już to udowodnił. To, co naprawdę robią użytkownicy korzystający z produktów, może być ważniejsze niż oceny, zdobyte kapitały czy ilość ruchu. Co do budowania bliskich relacji między ludźmi a AI i uzyskiwania z tego pocieszenia i siły, to może być nowy temat do rozważenia; Mam nadzieję, że Zhang Yiming nie myśli tylko o tym, ile reklam marek można wprowadzić do rozmowy po badaniach nad „doubou”, przynajmniej powinien uczyć się od Zhang Xiaolong, aby być trochę bardziej powściągliwym.