musisz maksymalizować europejskie doświadczenia zimą, z dala od spoconych tłumów, tylko ty z twoim vermutem i kilkoma gołębiami na placu. wiesz, że będziesz miał czas, aby zobaczyć te rzymskie ruiny później. były bezczynne przez dwa tysiące lat, mogą poczekać jeszcze jedno popołudnie. kelner nie uśmiecha się, co oznacza, że cię szanuje. nic nie jest zoptymalizowane. prawdziwy luksus polega na pozwoleniu rzeczom dziać się, gdy się dzieją. czas porusza się w poziomie. nie spóźniasz się na nic. pomarańcze na drzewach wyglądają na dojrzałe, ale są za wysoko, by je złapać bez włożenia w to trochę wysiłku. kilka uliczek z kostki brukowej dalej, dzwon śpiewa. prawdopodobnie zjesz jeszcze jedną deskę serów. nie dlatego, że jesteś głodny, ale ponieważ dzień wciąż się rozwija i nie ma powodu, by go przerywać.