Bill Gates mógł być najzapracowanym dyrektorem technologicznym na świecie, ale w domu wciąż odwoził dzieci do szkoły. Długo przed rozwodem i nagłówkami, Bill i Melinda Gates zmagali się z małymi dziećmi, wymagającymi harmonogramami i zwykłymi rodzicielskimi sporami. Kiedy ich córka Jennifer zaczęła przedszkole, szkoła była daleko od domu. Melinda zasugerowała, aby poczekać kilka lat. Bill nalegał, aby zacząć teraz i obiecał, że będzie prowadził. Rzeczywiście dotrzymał słowa. Każdego dnia roboczego jechał długą trasą do szkoły, a potem wracał do domu, aby dotrzeć do Microsoftu. Inni rodzice to zauważyli i wkrótce więcej ojców zaczęło się pojawiać przy odwożeniu dzieci. Melinda później zdała sobie sprawę, że ich prywatne wybory wpływały na inne rodziny. Mamy mówiły swoim mężom, że jeśli dyrektor generalny Microsoftu może odwozić swoje dziecko do szkoły, to wy też możecie. Ta zmiana w kierunku dzielenia się odpowiedzialnością stała się częścią przesłania, które publicznie promowała. Mówiła również o niewidocznej mentalnej ciężarze, który wiele kobiet nosi. Nawet z bogactwem i pomocą podkreślała, że dzielenie się pracą domową buduje silniejsze relacje i ustala zdrowsze oczekiwania dla dzieci. Lata później ich małżeństwo się zakończyło. Ale te poranne przejażdżki wciąż miały znaczenie. Gates stworzył chwile z dziećmi, które nie miały nic wspólnego z pieniędzmi czy władzą. Czasami przywództwo zaczyna się w domu, w samochodzie, zanim dzień pracy się zacznie.