rozstanie mojego przyjaciela z współzałożycielem jest bardziej skomplikowane niż jego rzeczywiste rozstanie obserwowałem etapy: 1. zaprzeczenie (tygodnie 1-2): "możemy to naprawić" 2. negocjacje (tygodnie 3-4): "a co jeśli wezmę mniejszą rolę" 3. złość (tygodnie 5-6): "nigdy nie słuchałeś" prawnicy (tygodnie 7+): negocjacje podziału udziałów najgorsza część: • widzicie się na każdej imprezie w SF, na której dzielicie tabelę kapitałową przez 10 lat • wspólni przyjaciele muszą wybierać strony • nie możesz o tym rozmawiać, nie raniąc firmy jego były współzałożyciel właśnie uruchomił konkurencję przewidziałem to 8 miesięcy temu na podstawie ich wzorców komunikacji, ale powiedziano mi, że "jestem negatywny" rozpoznawanie wzorców jest niedoceniane