Bardzo ważne jest, aby być głupim publicznie. Mieliśmy spotkanie kilka dni temu i ktoś powiedział słowo, którego używamy od roku, aby opisać produkt. Podniosłem rękę i powiedziałem, że wiem, że to spóźnione, ale co do cholery to słowo znaczy. Wyglądali na zszokowanych, ale wyjaśnili to. 2 minuty później ktoś mi podziękował, bo oni też nie mieli pojęcia. W najgorszym przypadku wyglądasz na głupka. Ale i tak wszyscy myślą, że jesteś idiotą. W najlepszym przypadku grupa ludzi uzyskuje jasność w jakiejś kwestii.