to jak łuski cebuli, gdzie zrzucasz jedną warstwę, a następnie bezpośrednio doświadczasz bólu, który był wokół niej, co go spowodowało, potem znika i jesteś nieco bardziej wolny, nieco lżejszy
a potem w końcu odpuszczasz i to jest po prostu czyste, nieokreślone istnienie, a przez chwilę nie ma nic, aż coś znowu zrekontraktuje w coś.
a warstwa to jeden kawałek tego, co kiedyś myślałeś, że jesteś, ale teraz widzisz, że to była tylko mechanizm obronny
44