Kiedy eksperci stawiają politykę przed prawdą, wszyscy przegrywają Polegam na ekspertach, takich jak lekarze, naukowcy i nauczyciele, aby pomogli nam zrozumieć skomplikowane kwestie. Oczekujemy więc, że będą z nami szczerzy, nawet gdy prawda jest niewygodna dla ich strony politycznej. W dzisiejszym przykładzie z lewej strony, lekarz o imieniu Nisha Verma właśnie zeznawała przed Senatem. Kiedy zadano jej proste pytanie, czy mężczyźni mogą zajść w ciążę, odmówiła udzielenia prostej odpowiedzi, nazywając to "narzędziem politycznym". Dla większości Amerykanów wyglądało to tak, jakby unikała podstawowej biologii. Tego rodzaju unikanie sprawia, że trudniej jest ludziom traktować jej ekspertyzę poważnie w jakiejkolwiek kwestii. Często istnieje lustrzane odbicie po prawej stronie. Niektórzy ustawodawcy stanowi dążyli do osłabienia sposobu nauczania ewolucji w szkołach i domagali się, aby kreacjonizm otrzymał równą uwagę. Około jedna trzecia Amerykanów w ogóle nie uznaje ewolucji, nawet jako teorii. Kiedy politycy to wzmacniają, nie chronią religii. Sprawiają, że uczniowie są mniej przygotowani do prawdziwego świata i uczą ich, że nauka to tylko kwestia tego, której grupie zdecydujesz się uwierzyć. Kiedy eksperci działają w ten sposób, zaufanie do instytucji spada, polityki stają się gorsze, a ludzie zaczynają ignorować wszystkich ekspertów. Nawet tych uczciwych. Powinniśmy krytykować unikanie, gdy je widzimy. Domagać się wyjaśnień. A kiedy ktoś wielokrotnie wprowadza w błąd opinię publiczną, powinny być konsekwencje, niezależnie od tego, którą partię wspiera. Zaufanie do ekspertów musi być zdobywane poprzez uczciwość i integralność, a nie lojalność plemienną. Wszyscy zasługujemy na lepsze i musimy zacząć domagać się lepszego.