To przytulna noc w Anaïs, oświetlonym świecami barze winnym, ukrytym wśród brownstonów Boerum Hill, a Eliza Dumais siedzi w rogu w kabinie. Obok niej jest Joseph Signa, gadatliwy, kudłaty facet w vintage swetrze, oraz dyrektor winny Anaïs. On i Dumais są starymi przyjaciółmi, którzy po raz pierwszy spotkali się w nieistniejącym już Lalou, gdzie Dumais — urodzona i wychowana brooklyńka, która czci Nowy Jork na poziomie „Empire State of Mind” — spędzała godziny na rozmowach, piciu i pisaniu. Jako reporterka stylu życia, Dumais relacjonowała podróże, miłość, seks i jedzenie. Ale jej głównym celem jest wino. Jest stałym bywalcem wśród producentów i sprzedawców naturalnych win oraz restauratorów. Podczas gdy świat wina ewoluuje i przechodzi coś w rodzaju kryzysu tożsamości — próbując uwolnić się od stygmatu „natty fratty”, nawigując wśród publiczności, która pije mniej, pozostając świadomą rosnącego niepokoju ekonomicznego — Dumais ucieleśnia ducha nieskrępowanej apreciacji. Jej związek z chłopakiem Samem Lawrencem, szefem kuchni i współwłaścicielem ultramodnej restauracji Bridges, jest podstawą pierwszej książki Dumais, ‘Grape Juice’, powieści romantycznej o znudzonej przedstawicielce wina w Nowym Jorku, która znajduje się w głębokim zbiorze winogron w Alzacji. W książce są fragmenty, które Dumais mówi, że wyciągnęła prosto ze swojej własnej prawdziwej historii miłosnej, w której dominującym smakiem jest bezwstydnie kwiecisty. „Podczas jazdy, miasteczka i małe apelacje wznoszą się i opadają po obu stronach, opowiadamy historie,” pisze. „Pierwsze pocałunki, mecze sportowe, lekcje jazdy, wykończenia mieszkań.” Alyssa Shelasky rozmawia z Dumais o jej pisaniu, pracy i ulubionym winie na kolację: