Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.
Zmiana: Oszczędzanie > Inwestowanie
Każdy ekonomista wydaje się zgadzać co do jednej rzeczy: następna faza nie dotyczy ekspansji, lecz wytrzymałości. Niezależnie od tego, czy nazywamy to recesją, czy po prostu przedłużonym spowolnieniem, to prawie nie ma znaczenia. To, co się liczy, to jak się czują ludzie. A to, co ludzie czują, ogólnie rzecz biorąc, to ostrożność.
Jednak jeśli spojrzysz na dyskurs DeFi, pomyślałbyś, że żyjemy w zupełnie innej makroekonomii. Wciąż twierdzimy, że następna fala użytkowników przyjdzie z aplikacji konsumenckich, że zyski w końcu przyciągną masy, że lepsze UX włączy przełącznik. Twierdzenie jest zawsze takie samo, tylko harmonogram się zmienia. W przyszłym roku. Potem w roku następnym. Potem w tym po nim.
I co roku masy się nie pojawiają.
Może problem nie leży w UX.
Może nie chodzi o regulacje.
Może nie chodzi o edukację.
Może po prostu sprzedajemy niewłaściwą emocję dla cyklu, w którym się znajdujemy.
Luka w nastrojach
Istnieje cicha niezgodność między tym, na co rynek jest emocjonalnie zoptymalizowany, a tym, co sprzedaje DeFi. Krypto mówi prawie wyłącznie w języku zysków. Zyski, zwroty, optymalizacja, efektywność. To wywołuje defensywną paraliż. Poza naszą bańką ludzie nie pytają, jak wygrać. Pytają, jak nie przegrać. To rozróżnienie wydaje się subtelne, ale zmienia wszystko.
Ekonomia behawioralna wielokrotnie to pokazała:
awersja do strat dominuje w podejmowaniu decyzji przez ludzi. Ludzie odczuwają ból straty mniej więcej dwa razy silniej niż przyjemność z wygranej.
W czasach niepewności ta nierównowaga staje się dominująca. Kiedy przyszłość wydaje się krucha, nadzieja nie motywuje do działania, motywuje strach. Nie ten dramatyczny, ale niskiej jakości niepokój, który sprawia, że ludzie zamarzają, odkładają decyzje lub wracają do tego, co wydaje się znajome i bezpieczne.
Więc kiedy DeFi prowadzi z "zarabiaj więcej", dla kogo tak naprawdę jest ta wiadomość? Czy to naprawdę dla przeciętnej osoby, która stara się upewnić, że czynsz, jedzenie i podróże nie wymkną się spod kontroli? Czy to dla ludzi, którzy już są komfortowi z zmiennością, już znają się na abstrakcji finansowej, już są gotowi wymienić spokój umysłu na potencjalny zysk?
Marka w DeFi
Prawie każdy produkt DeFi, jeśli pozbawimy go marki, wciąż jest postrzegany jako środek inwestycyjny. Depozytariusze stają się alokatorami. Oszczędności stają się strategiami. Nawet "bezpieczne" produkty są reklamowane jako silniki zwrotu, a nie infrastruktura ochronna. Mówimy o efektywności kapitału, ignorując efektywność emocjonalną. Optymalizujemy bilanse, ale zaniedbujemy psychologię.
Wymówka UX
Ciągle mówimy sobie, że problemem jest UX.
Ale jeśli UX byłby wąskim gardłem, byłby już rozwiązany. Nie brakuje światowej klasy projektantów ani inżynierów na poziomie konsumenckim. Powód, dla którego DeFi nie wydaje się przyjazne dla konsumentów, nie leży w braku talentu, lecz w tym, że większość produktów nie jest naprawdę zaprojektowana dla konsumentów. Są zaprojektowane dla płynności, która zachowuje się jak kapitał degen, ale pozostaje dłużej z najemnymi umowami w tle. Sprzeczność przenika wszystko: język, przepływy, zachęty. Nie możesz szczerze reklamować masom, jednocześnie strukturalnie optymalizując dla spekulantów.
...

Najlepsze
Ranking
Ulubione
