Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.
Centrum Studenckie Uniwersytetu York odwołuje wykład posła Garnetta Genuisa — czy to dlatego, że jest konserwatystą?
Na Uniwersytecie York w północnym Toronto trwa wojna o wolność słowa. Cóż, przynajmniej o pewne rodzaje wolności słowa.
Przykład: Niedawno Centrum Studenckie Uniwersytetu York faktycznie zakazało kanadyjskiemu posłowi przemawiania na Uniwersytecie York!
Garnett Genuis jest członkiem oficjalnej opozycji i chciał przeprowadzić nieformalną rozmowę ze studentami na temat pracy, mieszkań i gospodarki.
Ale Genuis nigdy nie miał okazji przemawiać. Dlaczego? Cóż, najprawdopodobniej dlatego, że jest konserwatystą. A najwyraźniej ideologia prawicowa może być odrobinę zbyt obraźliwa dla kwiatów hothouse na kampusie — przynajmniej w opinii ekspertów zarządzających Centrum Studenckim Uniwersytetu York.
Rzeczywiście, pojawia się pytanie: Gdyby Genuis był członkiem NDP lub gdyby był całkowitym marksistą, czy byłby traktowany w taki sposób przez lewicowe organizacje studenckie? Bardzo w to wątpimy, zwłaszcza biorąc pod uwagę historię Uniwersytetu York, który witał radykalnych mówców na kampusie.
Niezależnie od tego, sedno sprawy polega na tym, że istnieje ten niejasny dokument zwany Kartą Praw i Wolności, a ta karta gwarantuje fundamentalną wolność myśli, przekonań, opinii i wyrażania siebie. Najwyraźniej Centrum Studenckie Uniwersytetu York uważa, że jego manifest przewyższa Kartę. To jest równocześnie smutne i śmieszne.
I poważnie, jeśli wybrany przedstawiciel może być cenzurowany na kampusie, jakie szanse ma jakikolwiek student na swobodne wypowiadanie się?
W rzeczywistości uniwersytety powinny być — i kiedyś były — rynkami idei. Teraz wydają się być strefami wolności słowa kontrolowanymi przez upolitycznione związki zawodowe lub administratorów — lub "centra studenckie."
Sprawdzenie rzeczywistości: Wolność słowa nie jest przywilejem — to prawo. Nawet jeśli mowa, o której mowa, jest uznawana za "obraźliwą."
Rebel News odwiedziło Uniwersytet York w piątek. Chcieliśmy zobaczyć, co dzieciaki na kampusie mają do powiedzenia na temat tego cenzorskiego aktu. Czy byli oburzeni? A może są tak indoktrynowani, że uważają, że zakazywanie pewnych opinii i mówców jest całkowicie w porządku? (Spoiler alert: Odpowiedź, tragicznie, była mniej więcej pięćdziesiąt na pięćdziesiąt.)
Przywieźliśmy również nasz duży, piękny billboardowy samochód, aby potępić cenzurę na kampusie. Mamy nadzieję, że nie uraziliśmy szeregowych członków Centrum Studenckiego Uniwersytetu York. Proszę, podpisz naszą petycję na
Warto zauważyć, że dyrektor wykonawczy Centrum Uniwersytetu York, Jason Goulart (On/Jego), odmówił naszej ofercie wystąpienia przed kamerą, aby uzasadnić odwołanie wydarzenia Genuisa. Ale Goulart (On/Jego) dostarczył nam pisemne wyjaśnienie za pośrednictwem e-maila:
„Wydarzenie, o którym mowa, nie zostało zatwierdzone do realizacji z powodu zastosowania naszych zasad rezerwacji i procedur wnioskowania o wydarzenia i nie było w żaden sposób motywowane politycznie. Nasze zasady rezerwacji są stosowane równo wobec wszystkich klubów studenckich i organizacji zewnętrznych, które chcą organizować wydarzenia i promocje w naszych przestrzeniach, niezależnie od treści czy przynależności. Uznaliśmy, że ta konkretna rezerwacja po prostu nie spełniała naszych wymagań. Grupy i osoby chcące zarezerwować to wydarzenie mogą swobodnie ponownie aplikować w dowolnym momencie, pod warunkiem, że nasze wymagania zostaną spełnione.
„Organizatorzy tego konkretnego wydarzenia po prostu nie dostarczyli wystarczających szczegółów, abyśmy mogli odpowiednio ocenić rodzaj programowania, odpowiednie kanały i wymagane miejsce. York Federation of Students (YFS) nie była w żaden sposób zaangażowana, Centrum Studenckie Uniwersytetu York (YUSC) zarządza wszystkimi obiektami YUSC.”
...
Najlepsze
Ranking
Ulubione
