Debata na temat tych strzelanin ICE nie różni się zbytnio od wcześniejszych debat BLM na temat przemocy policji. Ludzie mają fundamentalne różnice zdań co do tego, jak rozsądnie jest, aby organy ścigania reagowały na zagrożenia, ile niebezpieczeństwa powinny znosić, w jakim stopniu powinny być obdarzane domniemaniem niewinności, jaką ilość współczucia powinny okazywać złym aktorom, którzy utrudniają im życie, w jakim stopniu możemy identyfikować się z ofiarami i tak dalej, i tak dalej. Ponieważ te przekonania funkcjonują w przestrzeni umysłowej, która sprawia, że szczególnie trudno jest ludziom zrozumieć lub zaakceptować przeciwne poglądy, jesteśmy skazani na to, aby prowadzić tę samą debatę w kółko. Jak w wielu sprawach w polityce, ta różnica jest prawdopodobnie częściowo kulturowa, ale w znacznym stopniu genetyczna, co oznacza, że jest napędzana osobowością, co czyni ją jeszcze trudniejszą do rozwiązania.