YC odrzuciło nas z powodu jednego brutalnego pytania. "Jeśli ten pomysł jest tak dobry... dlaczego wciąż pracujecie?" Powiedzieliśmy: "Jeśli się dostaniemy, zrezygnujemy." Oni w zasadzie powiedzieli: "Więc nie wierzycie w to na tyle, żeby zrezygnować, ale chcecie, żebyśmy uwierzyli?" To bolało. Zrozumieliśmy, że prosimy inwestorów o podjęcie ryzyka, którego sami nie chcieliśmy podjąć. Więc zrezygnowaliśmy. Budowaliśmy bez przerwy przez 3 miesiące. Wydaliśmy prawdziwy produkt. Podpisaliśmy naszego pierwszego klienta. Naprawdę poszliśmy na całość. Wróciliśmy do YC. "Co się zmieniło?" "Zrezygnowaliśmy. Oto co zbudowaliśmy. Oto kto nam płaci." Dostaliśmy się. Założyciele uwielbiają mówić o przekonaniu. Większość nie podejmie pierwszego zakładu. ...