Dużo mówi się o polityce dotyczącej firm, które dokonują pewnych "poświęceń" dla patriotyzmu w związku z Chinami (patrz nvidia). Zgadzam się, ale... jak można oczekiwać, że ludzie zapomną o motywie zysku, gdy inteligencja przez dekady mówiła nam, że nie ma nic dobrego w cywilizacji zachodniej?
Polityka przychodzi w kontekście kulturowym. Patriotyzm został pozbawiony swojego znaczenia, zdenigrowany jako tępy, reakcyjny, a nawet problematyczny. Jak możemy go w ogóle żądać, gdy straciliśmy wolę, by go afirmować?
Czuję, że straciliśmy ten rejestr, który pozwalał nam o tym rozmawiać. Nawet wtedy, Chciwość pokonuje wiele, bardziej zasadniczych idei. Ale poważnie: jak możemy oczekiwać, że koncepcja, która stała się tak słaba, tak atakowana, pokona Chciwość?
128