Jak federalny rząd zawsze działał w przeszłości: zakorzeniona służba cywilna całkowicie ignoruje wybranych przedstawicieli, a zamiast tego rozwija bogate relacje z przemysłem. Prezydentura jest w dużej mierze ceremonialna, podczas gdy personel wykonawczy jest tam dla podbicia CV. Kongres rzuca jak najwięcej pieniędzy na grupy nacisku przemysłowego w zamian za finansowe wsparcie kampanii wyborczych. Media wspierają to w zamian za reklamy od tych samych przemysłów i kierunek treści od kontaktów w biurokracji. Przytłaczający kluczowy fakt naszych czasów, który należy zrozumieć, jest następujący. Administracja Trumpa próbowała przejąć ten głęboko zakorzeniony system w sposób wrogi. Możesz zgadzać się lub nie zgadzać z wyborami politycznymi – niektóre mi się podobają, a niektóre nie – ale ogólny obraz dotyczy fundamentalnego zakłócenia instytucjonalnego. To jest powód niekończących się wyzwań sądowych, nieustannych szaleństw medialnych, paniki w przemyśle, załamania akademickiego i tak dalej. Ustalone krytyki mówią, że Trump działa jak autorytarny król. Ironią jest to, że prawdopodobnie jest pierwszym prezydentem od Coolidge'a, który poważnie traktuje demokratyczny mandat: działa z zamiarem rządzenia w sposób zgodny z prostymi słowami Artykułu II: "Władza wykonawcza będzie powierzona Prezydentowi Stanów Zjednoczonych Ameryki." Jeszcze raz, możesz zgadzać się lub nie zgadzać z politykami. Ale podstawowym wyzwaniem dla głębokiego państwa jest niezaprzeczalny wielki temat. Zbyt mało obserwatorów ma jakiekolwiek pojęcie, że to się dzieje lub dlaczego. Garet Garrett nazwał Nowy Ład "rewolucją w ramach formy." Jeśli tak, administracja Trumpa jest kontrrewolucją w ramach formy. Najbardziej ekscytującą dynamiką do obserwacji w tej chwili jest to, czy i w jakim stopniu ta próba odniesie sukces w wprowadzeniu trwałych zmian, czy też wszystkie te wysiłki są daremne. Przyszłość USA i Zachodu w ogóle zależy od wyników.