BTC nigdy nie potrzebował rebrandingu @GOATRollup potrzebował lepszej ergonomii. podstawowe zasady zawsze były jasne: samoopieka, dostęp bez zezwoleń, odporność na cenzurę, zdecentralizowana walidacja, stała podaż, niezmienne rozliczenia. to jest niepodważalne DNA. jeśli cokolwiek z tego usuniesz, przestajesz mówić o bitcoinie. ale oto prawdziwe napięcie: czystość bez użyteczności nie skaluje się. większość ludzi nie chce czekać, przepłacać opłat ani rezygnować z funkcjonalności tylko po to, aby pozostać ideologicznie poprawnym. to jest miejsce, w którym prawdziwy bitcoin l2 zdobywa swoje miejsce. te same zasady, zero kompromisów po prostu uczynione użytecznym. szybsza realizacja. tańsze transakcje. szersza funkcjonalność. wszystko zakotwiczone w modelu bezpieczeństwa bitcoina, a nie dryfujące w swoim własnym wszechświecie. to nie chodzi o "naprawianie" bitcoina. chodzi o jego rozszerzenie bez łamania umowy społecznej. żadnych skrótów powierniczych. żadnych mostów zaufania. żadnych gier z podażą. warunek zwycięstwa jest prosty: bitcoin pozostaje suwerenny. użytkownicy zyskują szybkość. twórcy zyskują przestrzeń do innowacji. wszystko inne to tylko alternatywna sieć malująca się na pomarańczowo.