Uważam, że efekty sieciowe i korzyści klimatyczne SF są na tyle silne, że po prostu „przeniesienie Doliny Krzemowej” nie jest realistyczne. Może się osłabić, jeśli będzie źle zarządzane przez wystarczająco długi czas, ale rynki mają tendencję do korekty w końcu. Po prostu wybierzemy lepszych polityków. W skrajnych przypadkach nawet duże trzęsienie ziemi mogłoby wymusić długo oczekiwaną odbudowę i lepsze rządy. Niektóre z największych inwestycji naszego zespołu znajdują się w Austin. Szybko rośnie i wykonuje prawdziwą pracę, szczególnie w dziedzinie sprzętu. Ale Austin wydaje się być zaworem bezpieczeństwa dla porażek CA, a nie miejscem, które przewyższyło swoje podstawowe zalety. LA wciąż pozostaje najsilniejszym ekosystemem, a nawet Południowe SF mogłoby łatwo na nowo stać się światowej klasy strefą przemysłową. Budowniczowie potrzebują przestrzeni, energii, talentu i rozsądnej regulacji; produkowaliśmy statki Liberty w Marin, a Tesla została założona tutaj. Fakt, że to nie trwało, jest decyzją polityczną, a nie geograficznym przeznaczeniem. Cynicznie, jeśli SF nie potrafi znaleźć sposobu na odwrócenie sytuacji, żadne miasto nie potrafi. Te same dynamiki polityczne i społeczne są obecne wszędzie; SF jest po prostu najwcześniejszym i najbardziej skoncentrowanym ich wyrazem. Jako być może najbardziej innowacyjny i produktywny region w historii ludzkości, ma najlepszą szansę na rozwiązanie tych napięć, gdy technologia przyspiesza. Ta synteza — jak szybko rozwijające się społeczeństwo rządzi sobą, nie rozrywając się na kawałki — jest politycznym problemem naszych czasów. A jeśli ma być rozwiązany gdziekolwiek, to zostanie rozwiązany tutaj. Długo CA, długo SF. Na razie.
Ryan McEntush
Ryan McEntush15 godz. temu
Myśląc o zakupie nieruchomości w niedalekiej przyszłości, zmuszony jestem zadać trudniejsze pytanie: dokąd tak naprawdę zmierza świat w ciągu następnych 10–20 lat? Trudno jest patrzeć, jak najlepsze miejsca na świecie są politycznie marnowane, to niezamierzony błąd na skalę cywilizacyjną. Kompetencje nie znikają, ale systemy, które je chronią i pomnażają, wydają się coraz bardziej kruche. Stan podobny do Singapuru w odpowiedniej strefie klimatycznej dominowałby. Autonomiczny region Vandenberga? Nowe miasto-państwo w południowej Afryce? Może to po prostu Tel Awiw. Podejrzewam, że wielu ludzi wymieniłoby wolność obywatelską na wolność rynkową i podstawowe bezpieczeństwo, gdyby istniało miejsce, które niezawodnie dostarczałoby obu, zwłaszcza w klimacie śródziemnomorskim. Ludzie nie pragną utopii; chcą rzeczy, które działają. Świat kształtowany jest przez bardzo małą, stosunkowo stałą grupę ludzi — może 10 tysięcy. Ta liczba nie rośnie znacząco wraz z populacją; jest ograniczona przez zaufanie, relacje, mentorskie wsparcie i ograniczenia wysokiego poziomu koordynacji. Wszyscy inni żyją w cieniu ich decyzji — nazywamy to historią. Okresy renesansu miały miejsce, gdy duża część tej grupy skupiła się w jednym miejscu na tyle długo, aby pomysły mogły się zderzać i dojrzewać. To jest miejsce, w którym ja i wielu innych chcemy być. Prawdziwe pytanie brzmi, gdzie kompetencje wciąż mogą zakorzenić się i pomnażać przez dekady. Wielu wskazuje na Austin, Miami i podobne miasta. Co do mnie, Kalifornia wciąż zasługuje na próbę uratowania jeszcze przez chwilę. Cywilizacja przesuwała się na zachód, aż znalazła jedno z najbardziej produktywnych i postępowych miejsc w historii. Kalifornia to terminus cywilizacji. Może uda nam się tu jeszcze trochę wytrzymać. Jesteśmy na końcu mapy, nie ma dokąd iść.
ale gdzie teraz jest ta granica? mapa jest wypełniona
@il__Cortegiano ale gdzie teraz jest ta granica? ważne pytanie
@semiDL również zauważam więcej startupów na półwyspie, szczególnie w dziedzinie sprzętu
370