OSZUSTWO NICKA SHIRLEYA ODKRYTE: Chcę przyjrzeć się bliżej oszustwu, które Nick Shirley tutaj prowadzi, ponieważ gdy tylko zwolnisz tempo, cała sprawa załamuje się pod własnym ciężarem. Więc ustalmy to: poszedł do przedszkola, które otwiera się dopiero o 14:00, nakręcił to przed otwarciem, a następnie przedstawił fakt, że nie było otwarte jako dowód oszustwa. To nie jest dziennikarstwo śledcze. To brak znajomości zasad funkcjonowania harmonogramu. Następnie, okna z zasłonami i zabezpieczone drzwi. To całkowicie normalne w przedszkolach na parterze w dużych miastach. Robi się to, aby chronić dzieci przed obcymi, którzy się w nie wpatrują, filmują je lub co gorsza. Ironią jest, że dokładnie takie zachowanie, w które się angażuje, jest powodem, dla którego te okna są zasłonięte w pierwszej kolejności. I żeby było jasne: nie, przedszkole nie powinno mieć otwartych drzwi dla przypadkowych osób w godzinach otwarcia. To podstawowe zasady bezpieczeństwa dzieci. Szczególnie w kraju, w którym ta sama ruch polityczny, z którym Nick się identyfikuje, twierdzi, że każdy powinien mieć łatwy dostęp do broni palnej. A potem jest część, w której 23-letni facet z kamerą pojawia się i pyta, czy może „zapisać małego Johnny'ego”, hipotetyczne dziecko, do somalijskiego przedszkola. Słychać niepewność w jego głosie, ponieważ nawet on wie, że to nie ma sensu. Sądząc po tym, jak to się rozwija, pozwy wyjaśnią resztę.