Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.

小人物
|| Wszystko w Airdrop & meme || https://t.co/JgVay2lBwD || https://t.co/VjH6SAVx4y || @33daoweb3 || TG: https://t.co/dQ091hEBPZ
Teraz, gdy o tym myślę, największą pułapką, w którą wpadłem, gdy byłem młody i zarabiałem łatwe pieniądze, było przechwalanie się.
Kupowanie samochodów, zegarków, stawianie innym, walka o opłacenie rachunków, obawa, że inni nie wiedzą, że mi się dobrze powodzi.
Co oznacza przechwalanie się?
To jakby ciągle reklamować: mam pieniądze, nie mam doświadczenia, jestem łatwym celem, przyjdźcie i skorzystajcie ze mnie.
W ten sposób przybywa osób, które zaczynają się tobą interesować, a ty masz trudności z odróżnieniem prawdziwych przyjaciół od tych, którzy mają złe intencje.
Szczególnie gdy jesteś w okresie, w którym nieświadomość daje ci poczucie bezpieczeństwa, łatwo jest myśleć, że jesteś niepokonany.
Dlatego wielu młodych ludzi z małych miasteczek, którzy nagle stają się bogaci, a także ci, którzy odziedziczyli majątek, mają trudności z uniknięciem tej pułapki.
Próbują zewnętrznie zaspokoić swoje kompleksy i niedobory, myśląc, że w końcu udowodnili swoją wartość, ale w rzeczywistości żyją tylko w iluzji, którą sami stworzyli.
Jeśli ich pierwotne środowisko już wcześniej nie dawało poczucia bezpieczeństwa, ta impulsywność jest niemal nieunikniona.
Sam nie udało mi się tego uniknąć, a do tej pory rzadko spotykam kogoś, kto potrafiłby to przejść.

小人物28 sty, 13:23
Od szczytu biznesu studenckiego do bankructwa: jak wpadłem w pułapkę kapitałową starego Denga
W czasie praktyk na trzecim roku zarobiłem swoje pierwsze pieniądze, kilka milionów, dzięki grze w karty.
Wtedy pomyślałem: jeśli naprawdę chcę prowadzić biznes, najlepiej robić to z kimś starszym, kto ma jakieś doświadczenie życiowe.
Ponieważ rówieśnicy albo grają w gry, albo się zakochują, zawsze wydawało mi się, że są zbyt niedojrzali.
Później mój nauczyciel przedstawił mi starszego kolegę, który miał dziesięć lat więcej.
Był bardzo obeznany w sprawach społecznych, mówił w sposób przyjemny, dawał poczucie bliskości.
Prowadził kilka firm, wyglądał na osobę z dużym doświadczeniem życiowym.
01|Na fali sukcesu studenckiego myślałem, że mogę jeszcze raz wygrać
Wtedy byłem przewodniczącym samorządu studenckiego i zarabiałem na życie grając w karty, w uniwersyteckim miasteczku byłem dość znany.
Często zapraszał mnie do siebie na alkohol, opowiadał, jak prowadzi firmę, negocjuje projekty, kręci się w towarzystwie.
Powoli zaszczepił mi w głowie myśl: gra w karty, choć przynosi zyski, nie jest czymś, z czego można się chwalić. Jeśli naprawdę chcę osiągnąć sukces, muszę zająć się poważnym biznesem, założyć firmę.
Szczerze mówiąc, sam czułem, że to nie jest zbyt godne: zarobiłem pieniądze, ale nie mogłem jasno powiedzieć, czym się zajmuję przy stole.
W związku z tym myśl o założeniu firmy rosła w siłę. Pijąc alkohol, rozmawialiśmy o pomysłach: co jest teraz na fali? Jakie mamy przewagi?
Ostatecznie wybraliśmy branżę transmisji na żywo. Dzięki mojej pozycji przewodniczącego samorządu studenckiego miałem łatwiejszy dostęp do wielu zasobów studentek.
W tym czasie byłem bardzo podekscytowany: czułem, że dzięki grze w karty wyprzedziłem rówieśników, a teraz, przy poważnym przedsięwzięciu, powinienem znów wygrać.
Firma szybko się rozwijała, a streamerzy przychodzili jeden po drugim, miesięczne przychody biły rekordy.
02|Pierwsza runda finansowania, tak naprawdę początek mojej pułapki
W tym momencie zaproponował mi pomysł: aby szybko biegać, trzeba nauczyć się korzystać z kapitału. Najpierw zróbmy rundę finansowania, sprzedając część akcji, co pozwoli na odzyskanie części pieniędzy i podniesienie wyceny.
Wtedy zupełnie nie rozumiałem, co to jest struktura kapitałowa, logika wyceny, ani nie zdawałem sobie sprawy, że sprzedaż akcji to w zasadzie dług dla rozwoju firmy.
Ponieważ dane o przychodach były dobre, pierwsza runda finansowania przebiegła bardzo sprawnie, a akcje zostały sprzedane.
Pieniądze jeszcze nie wpłynęły, a on znów przyszedł do mnie z rozmową:
Sprzedając akcje po tej cenie, tak naprawdę tracisz. W końcu to ty głównie prowadzisz firmę, a gdy przyjdzie druga i trzecia runda, twoje akcje będą bardziej rozwodnione, co może sprawić, że nie będziesz mógł kontrolować firmy.
Powiedział, że może zatrzymać 5% akcji, a resztę chce sprzedać nam po 80% wyceny z pierwszej rundy.
Gdy to usłyszałem, w mojej głowie pojawiły się różne wizje przyszłej firmy: wycena wzrasta kilka razy, otwieramy oddziały w innych miastach.
W rezultacie, pieniądze ze sprzedaży akcji nie trafiły do mojej kieszeni, a ja jeszcze wyłożyłem prawdziwe pieniądze, aby odkupić jego akcje.
W międzyczasie firma nadal szybko się rozwijała.
On co jakiś czas mówił mi: druga runda już jest w toku, kilku inwestorów jest bardzo zainteresowanych, musimy tylko poprawić nasze wyniki finansowe.
Czułem, że coś jest nie tak:
Pieniądze z drugiej rundy nie przychodziły, oddziały otwierały się jeden po drugim, a przepływ gotówki stawał się coraz bardziej napięty.
Ale w tym czasie firma jechała już z prędkością 200 km/h, więc zacząłem ciągle dokładać pieniądze do firmy.
Myślałem: w końcu to moja firma, więc mogę dołożyć trochę więcej, a gdy pieniądze z drugiej rundy przyjdą, dziura zostanie załatana.
03|Gdy wszystkie studentki odeszły, zrozumiałem, że wpadłem w pułapkę kapitałową starego Denga
Po Nowym Roku branża transmisji na żywo całkowicie się rozwinęła, wielki kapitał wszedł na rynek, zaczęli wszędzie rekrutować czołowych streamerów.
Kilka dużych agencji bezpośrednio skontaktowało się z naszymi podpisanymi streamerami, oferując roczne pensje i różne obietnice wsparcia.
Te młode dziewczyny, które niedawno ukończyły studia, nie mogły się oprzeć.
W krótkim czasie kilku naszych najlepiej zarabiających streamerów zostało przejętych, a przychody spadły jak z urwiska.
Inwestorzy, widząc, że sytuacja się pogarsza, natychmiast wstrzymali drugą rundę.
Dopiero wtedy odkryłem coś jeszcze bardziej śmiertelnego:
On potajemnie sprzedał swoje ostatnie 5% akcji, według wyceny z pierwszej rundy, naszemu nauczycielowi, który nas przedstawił.
Gdy firma miała już tylko ostatni oddech, przyjechał do mnie nowym samochodem i zaproponował: „Może tak, zainwestuję jeszcze raz po bardzo niskiej wycenie, zostanę głównym akcjonariuszem, a ty będziesz mniejszościowym, spróbujmy odbudować firmę.”
W tej chwili zrozumiałem, że od samego początku krok po kroku wchodziłem w pułapkę, którą dla mnie zaplanował.
04|Sprzedaż domu i samochodu, moje pierwsze bankructwo, a także najcenniejsza lekcja w życiu
W tym samym roku kupił biurowiec, zmienił mieszkanie i samochód, a ja sprzedałem dom i samochód, zaczynając spłacać długi.
Po tym wydarzeniu przez długi czas bałem się ludzi.
Bałem się intryg, bałem się zdrady, a przez wiele lat naprawdę go nienawidziłem.
Później powoli odkryłem: jeśli wszystko przypiszę jemu, ten temat tylko zmieni swoją formę i powróci.
Dlatego zmieniłem perspektywę i zacząłem traktować go jako mojego przeciwnego mentora.
Był jak lustro, które odbijało moją ignorancję, chciwość, chęć udowodnienia siebie oraz brak poczucia bezpieczeństwa.
Te lata rzeczywiście przyniosły mi wiele traumy i bólu, ale gdy naprawdę się uspokoiłem i spojrzałem wstecz, odkryłem, że to w rzeczywistości skarb, który mogę wydobywać przez długi czas.
Gdyby nie jego interwencja, być może nie podjąłbym decyzji o ucieczce z małego miasta, a moja życiowa ścieżka byłaby zupełnie inna.
Tę lekcję musiałem przejść w wieku dwudziestu kilku lat; gdybym czekał do czterdziestki, cena mogłaby być znacznie wyższa.
107
Od szczytu biznesu studenckiego do bankructwa: jak wpadłem w pułapkę kapitałową starego Denga
W czasie praktyk na trzecim roku zarobiłem swoje pierwsze pieniądze, kilka milionów, dzięki grze w karty.
Wtedy pomyślałem: jeśli naprawdę chcę prowadzić biznes, najlepiej robić to z kimś starszym, kto ma jakieś doświadczenie życiowe.
Ponieważ rówieśnicy albo grają w gry, albo się zakochują, zawsze wydawało mi się, że są zbyt niedojrzali.
Później mój nauczyciel przedstawił mi starszego kolegę, który miał dziesięć lat więcej.
Był bardzo obeznany w sprawach społecznych, mówił w sposób przyjemny, dawał poczucie bliskości.
Prowadził kilka firm, wyglądał na osobę z dużym doświadczeniem życiowym.
01|Na fali sukcesu studenckiego myślałem, że mogę jeszcze raz wygrać
Wtedy byłem przewodniczącym samorządu studenckiego i zarabiałem na życie grając w karty, w uniwersyteckim miasteczku byłem dość znany.
Często zapraszał mnie do siebie na alkohol, opowiadał, jak prowadzi firmę, negocjuje projekty, kręci się w towarzystwie.
Powoli zaszczepił mi w głowie myśl: gra w karty, choć przynosi zyski, nie jest czymś, z czego można się chwalić. Jeśli naprawdę chcę osiągnąć sukces, muszę zająć się poważnym biznesem, założyć firmę.
Szczerze mówiąc, sam czułem, że to nie jest zbyt godne: zarobiłem pieniądze, ale nie mogłem jasno powiedzieć, czym się zajmuję przy stole.
W związku z tym myśl o założeniu firmy rosła w siłę. Pijąc alkohol, rozmawialiśmy o pomysłach: co jest teraz na fali? Jakie mamy przewagi?
Ostatecznie wybraliśmy branżę transmisji na żywo. Dzięki mojej pozycji przewodniczącego samorządu studenckiego miałem łatwiejszy dostęp do wielu zasobów studentek.
W tym czasie byłem bardzo podekscytowany: czułem, że dzięki grze w karty wyprzedziłem rówieśników, a teraz, przy poważnym przedsięwzięciu, powinienem znów wygrać.
Firma szybko się rozwijała, a streamerzy przychodzili jeden po drugim, miesięczne przychody biły rekordy.
02|Pierwsza runda finansowania, tak naprawdę początek mojej pułapki
W tym momencie zaproponował mi pomysł: aby szybko biegać, trzeba nauczyć się korzystać z kapitału. Najpierw zróbmy rundę finansowania, sprzedając część akcji, co pozwoli na odzyskanie części pieniędzy i podniesienie wyceny.
Wtedy zupełnie nie rozumiałem, co to jest struktura kapitałowa, logika wyceny, ani nie zdawałem sobie sprawy, że sprzedaż akcji to w zasadzie dług dla rozwoju firmy.
Ponieważ dane o przychodach były dobre, pierwsza runda finansowania przebiegła bardzo sprawnie, a akcje zostały sprzedane.
Pieniądze jeszcze nie wpłynęły, a on znów przyszedł do mnie z rozmową:
Sprzedając akcje po tej cenie, tak naprawdę tracisz. W końcu to ty głównie prowadzisz firmę, a gdy przyjdzie druga i trzecia runda, twoje akcje będą bardziej rozwodnione, co może sprawić, że nie będziesz mógł kontrolować firmy.
Powiedział, że może zatrzymać 5% akcji, a resztę chce sprzedać nam po 80% wyceny z pierwszej rundy.
Gdy to usłyszałem, w mojej głowie pojawiły się różne wizje przyszłej firmy: wycena wzrasta kilka razy, otwieramy oddziały w innych miastach.
W rezultacie, pieniądze ze sprzedaży akcji nie trafiły do mojej kieszeni, a ja jeszcze wyłożyłem prawdziwe pieniądze, aby odkupić jego akcje.
W międzyczasie firma nadal szybko się rozwijała.
On co jakiś czas mówił mi: druga runda już jest w toku, kilku inwestorów jest bardzo zainteresowanych, musimy tylko poprawić nasze wyniki finansowe.
Czułem, że coś jest nie tak:
Pieniądze z drugiej rundy nie przychodziły, oddziały otwierały się jeden po drugim, a przepływ gotówki stawał się coraz bardziej napięty.
Ale w tym czasie firma jechała już z prędkością 200 km/h, więc zacząłem ciągle dokładać pieniądze do firmy.
Myślałem: w końcu to moja firma, więc mogę dołożyć trochę więcej, a gdy pieniądze z drugiej rundy przyjdą, dziura zostanie załatana.
03|Gdy wszystkie studentki odeszły, zrozumiałem, że wpadłem w pułapkę kapitałową starego Denga
Po Nowym Roku branża transmisji na żywo całkowicie się rozwinęła, wielki kapitał wszedł na rynek, zaczęli wszędzie rekrutować czołowych streamerów.
Kilka dużych agencji bezpośrednio skontaktowało się z naszymi podpisanymi streamerami, oferując roczne pensje i różne obietnice wsparcia.
Te młode dziewczyny, które niedawno ukończyły studia, nie mogły się oprzeć.
W krótkim czasie kilku naszych najlepiej zarabiających streamerów zostało przejętych, a przychody spadły jak z urwiska.
Inwestorzy, widząc, że sytuacja się pogarsza, natychmiast wstrzymali drugą rundę.
Dopiero wtedy odkryłem coś jeszcze bardziej śmiertelnego:
On potajemnie sprzedał swoje ostatnie 5% akcji, według wyceny z pierwszej rundy, naszemu nauczycielowi, który nas przedstawił.
Gdy firma miała już tylko ostatni oddech, przyjechał do mnie nowym samochodem i zaproponował: „Może tak, zainwestuję jeszcze raz po bardzo niskiej wycenie, zostanę głównym akcjonariuszem, a ty będziesz mniejszościowym, spróbujmy odbudować firmę.”
W tej chwili zrozumiałem, że od samego początku krok po kroku wchodziłem w pułapkę, którą dla mnie zaplanował.
04|Sprzedaż domu i samochodu, moje pierwsze bankructwo, a także najcenniejsza lekcja w życiu
W tym samym roku kupił biurowiec, zmienił mieszkanie i samochód, a ja sprzedałem dom i samochód, zaczynając spłacać długi.
Po tym wydarzeniu przez długi czas bałem się ludzi.
Bałem się intryg, bałem się zdrady, a przez wiele lat naprawdę go nienawidziłem.
Później powoli odkryłem: jeśli wszystko przypiszę jemu, ten temat tylko zmieni swoją formę i powróci.
Dlatego zmieniłem perspektywę i zacząłem traktować go jako mojego przeciwnego mentora.
Był jak lustro, które odbijało moją ignorancję, chciwość, chęć udowodnienia siebie oraz brak poczucia bezpieczeństwa.
Te lata rzeczywiście przyniosły mi wiele traumy i bólu, ale gdy naprawdę się uspokoiłem i spojrzałem wstecz, odkryłem, że to w rzeczywistości skarb, który mogę wydobywać przez długi czas.
Gdyby nie jego interwencja, być może nie podjąłbym decyzji o ucieczce z małego miasta, a moja życiowa ścieżka byłaby zupełnie inna.
Tę lekcję musiałem przejść w wieku dwudziestu kilku lat; gdybym czekał do czterdziestki, cena mogłaby być znacznie wyższa.
1,96K
Widziałem, że ktoś dyskutuje o tym, że warto być młodym, gdy się bankrutuje, i że warto bankrutować wcześnie.
Ja zarobiłem swoje pierwsze pieniądze dość wcześnie, a także dość wcześnie zbankrutowałem, mając 19 lat, a w wieku 23 lat już byłem bankrutem.
Wtedy, po zakończeniu likwidacji firmy, sprzedałem wszystkie domy i samochody, a do tego miałem prawie 400 tysięcy długu. Miałem ponad 60 kart kredytowych i różne pożyczki online do spłacenia. Jeśli któregoś dnia jedna z kart nagle zmniejszyłaby limit, to po prostu nie dałbym rady z płynnością.
Jakie to uczucie?
To uczucie, że wszystko, co udało się zgromadzić, a nawet wszystko, z czego byłem dumny w przeszłości, w jednej chwili zostało zburzone.
Pierwsze uczucie nie jest takie, że zaczynasz od nowa, ale raczej całkowita auto-wątpliwość i auto-negacja.
Po pół roku od bankructwa, patrząc w lustro, zauważyłem, że moje włosy znacznie posiwiały. Mój tata mówił, że często się martwił, że mogę mieć złe myśli, ale nie chciał mnie ciągle o to pytać.
Patrząc wstecz, nie uważam, że doświadczenie bankructwa to sposób na rozwój, który warto promować.
Dla większości zwykłych ludzi trauma związana z bankructwem jest znacznie większa niż wartość, jaką to przynosi. W ciągu tych lat przegapiłem wiele okazji, a patrząc wstecz, czuję, że cień bankructwa wciąż na mnie ciąży. Ta głęboka obawa ma długotrwały i rzeczywisty wpływ na człowieka.
Czasami bankructwo rzeczywiście jest katalizatorem, ale nigdy nie zgadzałem się z romantyzowaniem tego, ani nie będę namawiał innych do upadku.
To, co naprawdę sprawia, że człowiek się rozwija, to nie samo bankructwo, ale zdolność do dostrzegania i odczuwania. Nie trzeba przechodzić przez bankructwo, aby zdać sobie sprawę z powagi problemu.
Osoby z odpowiednią zdolnością dostrzegania mogą zauważyć nieprawidłowości w wielu drobnych zmianach i ciągle optymalizować swoje strategie, zamiast czekać, aż całe życie zostanie zlikwidowane.
Wielu bankrutów nie znalazło właściwej ścieżki iteracji od 0 do 1 w żadnej dziedzinie, musząc przejść przez ogromną krzywdę, aby brutalnie zrozumieć.
Ale w rzeczywistości, ile osób po jednym bankructwie naprawdę się podniosło? Większość z nich po bankructwie już nigdy się nie podniosła.
Historie o powrocie po bankructwie to tylko błąd przeżycia; bardzo niewielu rzeczywiście się podniosło, ale często płacili za to ogromną cenę.
Osoby z odpowiednią zdolnością dostrzegania mogą nauczyć się wiele z długiego tekstu o czyimś bankructwie; osoby bez tej zdolności, nawet jeśli same zbankrutują trzy razy, wciąż powtarzają ten sam scenariusz.
633
Najlepsze
Ranking
Ulubione