Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.

小人物
|| Wszystko w Airdrop & meme || https://t.co/JgVay2lBwD || https://t.co/VjH6SAVx4y || @33daoweb3 || TG: https://t.co/dQ091hEBPZ
Widząc ten post od szefa Yi, zaczynam się zastanawiać: kto tak naprawdę podejmuje decyzje, gdy my je podejmujemy?
Na powierzchni wydaje się, że wszystko opiera się na analizie fundamentalnej i technicznej.
W rzeczywistości to, co naprawdę decyduje, często wynika z przeszłych doświadczeń, które kształtują kilka kluczowych przekonań.
Często nawet nie jesteśmy tego świadomi.
Na przykład, obstawiając.
Jeśli w przeszłości zawsze wygrywałeś w ten sam sposób, każda wygrana to etykieta dla mózgu:
znów miałeś rację, tak powinieneś obstawiać.
Z biegiem czasu sieć neuronowa jest wzmacniana w kółko, a człowiek staje się coraz bardziej uzależniony od utartych ścieżek.
Załóżmy, że spróbujesz zrobić coś odwrotnego, a wynik będzie stratą; to doświadczenie, że robienie odwrotnie jest błędne, również zostanie zapamiętane przez mózg.
Kiedy jakaś metoda nieustannie przynosi zyski w przeszłości, a robienie odwrotnie przynosi ci cios,
niemal niemożliwe jest dostrzeganie ryzyka, które się za tym kryje; poczucie ryzyka stopniowo znika, a szacunek do niego również znika.
To nie jest kwestia tego, kto jest mądrzejszy, to mechanizm mózgu decyduje, że większość ludzi ma trudności z całkowitym uniknięciem tego.
Często to, co naprawdę popycha nas do podejmowania decyzji, to nawet nie aktualna sytuacja rynkowa, ale jakieś przeszłe traumy i żale: ostatnio nie odważyłem się wsiąść, tym razem nie mogę tego przegapić.

JackYi8 godz. temu
Będąc w branży, dlaczego zawsze nie mogę powstrzymać się od bycia optymistą? To związane z moim doświadczeniem w przedsiębiorczości. Kiedyś rzeczywiście nie mogłem znaleźć pracy i zacząłem własny biznes. Po zarobieniu pierwszego kapitału, nie odważyłem się na duże wydatki, a zamiast tego zainwestowałem w projekty technologiczne, które powinny przynieść niezłe wyniki. W 2015 roku wszedłem do świata kryptowalut, wydobywając BTC, kupując ETH i inwestując w projekty, co zbiegło się z tym złotym okresem. To były ciągłe zyski z inwestycji. Jednak późniejszy rynek niedźwiedzia przyniósł ogromne straty, a ja, nie mogąc znieść tego rynku, przedwcześnie sprzedałem BTC, przez co przegapiłem wielki rynek byka po 312. To były konsekwencje pesymizmu. Przeszliśmy przez 2 rundy rynku niedźwiedzia przed rynkiem byka, więc tym razem, po ucieczce z szczytu, czuję się dość pewnie, że zbyt wcześnie próbuję kupić na dnie, czekając na dalsze możliwości przy kontrolowanym ryzyku.
3K
Największą pułapką w przedsiębiorczości jest wybór ludzi
Przez te lata w przedsiębiorczości coraz bardziej utwierdzam się w jednym:
jeśli człowiek jest niewłaściwy, nawet najlepsze plany mogą się nie powieść; jeśli plany są złe, ale ludzie są odpowiedni, można je jeszcze naprawić.
Jak więc ocenić, czy warto związać się z kimś na głębszym poziomie?
Po pierwsze, co zrobi, gdy pozna twoje słabości.
Z czasem, w relacjach, słabości obu stron będą się ujawniać.
Rzetelna osoba będzie starała się chronić twoje słabości, pomoże ci wypełnić luki;
osoba, która chce cię wykorzystać, potraktuje twoje słabości jako narzędzie przetargowe. Będzie cię szantażować, kontrolować, a nawet w najtrudniejszych momentach zadać cios.
Podczas mojego bankructwa doświadczyłem takiego ciosu, tego uczucia naprawdę nie da się zapomnieć przez całe życie.
Po drugie, tylko ci, którzy potrafią przetrwać próbę czasu, zasługują na rozmowy o korzyściach.
Moja zasada brzmi: nie nawiązywać głębokich relacji biznesowych z nowo poznanymi osobami w ciągu roku od ich poznania.
Ta zasada pomogła mi bezpośrednio odfiltrować większość ludzi o złych intencjach.
Ci, którzy tylko oszukują i chcą cię wykorzystać, zazwyczaj nie mają cierpliwości, by spędzić z tobą rok.
Zauważyłem, że wiele moich wcześniejszych pułapek wynikało z tego, że zbyt szybko decydowałem się na współpracę, gdy tylko poczułem, że to dobry wybór.
W rzeczywistości, jeśli wydłużysz czas, wiele rzeczy naturalnie się ujawni.
Jest jeszcze jeden łatwy do przeoczenia punkt:
człowiek o dobrym charakterze niekoniecznie nadaje się do wspólnej pracy.
Może być w okresie swojej arogancji, zbyt mocno pragnąć udowodnić swoją wartość.
Jeśli go wciągniesz, to jakbyś dobrowolnie zgłosił się do wspólnego rozwiązywania życiowych problemów.
Kiedy ktoś utknie w chęci udowodnienia swojej wartości, nie ma siły, która by go stamtąd wyciągnęła.
Kiedy zarabiałem szybkie pieniądze, byłem w takim stanie.
Dlatego dla mnie wybór ludzi to kwestia skrajnej ostrożności.
Na początku wolę działać samodzielnie, niż w gorączce szukać kogoś, kto wydaje się odpowiedni.
Powierzenie tego czasowi to jak dotąd najpewniejszy sposób, jaki znam.

小人物28 sty 2026
Od szczytu biznesu studenckiego do bankructwa: jak wpadłem w pułapkę kapitałową starego Denga
W czasie praktyk na trzecim roku zarobiłem swoje pierwsze pieniądze, kilka milionów, dzięki grze w karty.
Wtedy pomyślałem: jeśli naprawdę chcę prowadzić biznes, najlepiej robić to z kimś starszym, kto ma jakieś doświadczenie życiowe.
Ponieważ rówieśnicy albo grają w gry, albo się zakochują, zawsze wydawało mi się, że są zbyt niedojrzali.
Później mój nauczyciel przedstawił mi starszego kolegę, który miał dziesięć lat więcej.
Był bardzo obeznany w sprawach społecznych, mówił w sposób przyjemny, dawał poczucie bliskości.
Prowadził kilka firm, wyglądał na osobę z dużym doświadczeniem życiowym.
01|Na fali sukcesu studenckiego myślałem, że mogę jeszcze raz wygrać
Wtedy byłem przewodniczącym samorządu studenckiego i zarabiałem na życie grając w karty, w uniwersyteckim miasteczku byłem dość znany.
Często zapraszał mnie do siebie na alkohol, opowiadał, jak prowadzi firmę, negocjuje projekty, kręci się w towarzystwie.
Powoli zaszczepił mi w głowie myśl: gra w karty, choć przynosi zyski, nie jest czymś, z czego można się chwalić. Jeśli naprawdę chcę osiągnąć sukces, muszę zająć się poważnym biznesem, założyć firmę.
Szczerze mówiąc, sam czułem, że to nie jest zbyt godne: zarobiłem pieniądze, ale nie mogłem jasno powiedzieć, czym się zajmuję przy stole.
W związku z tym myśl o założeniu firmy rosła w siłę. Pijąc alkohol, rozmawialiśmy o pomysłach: co jest teraz na fali? Jakie mamy przewagi?
Ostatecznie wybraliśmy branżę transmisji na żywo. Dzięki mojej pozycji przewodniczącego samorządu studenckiego miałem łatwiejszy dostęp do wielu zasobów studentek.
W tym czasie byłem bardzo podekscytowany: czułem, że dzięki grze w karty wyprzedziłem rówieśników, a teraz, przy poważnym przedsięwzięciu, powinienem znów wygrać.
Firma szybko się rozwijała, a streamerzy przychodzili jeden po drugim, miesięczne przychody biły rekordy.
02|Pierwsza runda finansowania, tak naprawdę początek mojej pułapki
W tym momencie zaproponował mi pomysł: aby szybko biegać, trzeba nauczyć się korzystać z kapitału. Najpierw zróbmy rundę finansowania, sprzedając część akcji, co pozwoli na odzyskanie części pieniędzy i podniesienie wyceny.
Wtedy zupełnie nie rozumiałem, co to jest struktura kapitałowa, logika wyceny, ani nie zdawałem sobie sprawy, że sprzedaż akcji to w zasadzie dług dla rozwoju firmy.
Ponieważ dane o przychodach były dobre, pierwsza runda finansowania przebiegła bardzo sprawnie, a akcje zostały sprzedane.
Pieniądze jeszcze nie wpłynęły, a on znów przyszedł do mnie z rozmową:
Sprzedając akcje po tej cenie, tak naprawdę tracisz. W końcu to ty głównie prowadzisz firmę, a gdy przyjdzie druga i trzecia runda, twoje akcje będą bardziej rozwodnione, co może sprawić, że nie będziesz mógł kontrolować firmy.
Powiedział, że może zatrzymać 5% akcji, a resztę chce sprzedać nam po 80% wyceny z pierwszej rundy.
Gdy to usłyszałem, w mojej głowie pojawiły się różne wizje przyszłej firmy: wycena wzrasta kilka razy, otwieramy oddziały w innych miastach.
W rezultacie, pieniądze ze sprzedaży akcji nie trafiły do mojej kieszeni, a ja jeszcze wyłożyłem prawdziwe pieniądze, aby odkupić jego akcje.
W międzyczasie firma nadal szybko się rozwijała.
On co jakiś czas mówił mi: druga runda już jest w toku, kilku inwestorów jest bardzo zainteresowanych, musimy tylko poprawić nasze wyniki finansowe.
Czułem, że coś jest nie tak:
Pieniądze z drugiej rundy nie przychodziły, oddziały otwierały się jeden po drugim, a przepływ gotówki stawał się coraz bardziej napięty.
Ale w tym czasie firma jechała już z prędkością 200 km/h, więc zacząłem ciągle dokładać pieniądze do firmy.
Myślałem: w końcu to moja firma, więc mogę dołożyć trochę więcej, a gdy pieniądze z drugiej rundy przyjdą, dziura zostanie załatana.
03|Gdy wszystkie studentki odeszły, zrozumiałem, że wpadłem w pułapkę kapitałową starego Denga
Po Nowym Roku branża transmisji na żywo całkowicie się rozwinęła, wielki kapitał wszedł na rynek, zaczęli wszędzie rekrutować czołowych streamerów.
Kilka dużych agencji bezpośrednio skontaktowało się z naszymi podpisanymi streamerami, oferując roczne pensje i różne obietnice wsparcia.
Te młode dziewczyny, które niedawno ukończyły studia, nie mogły się oprzeć.
W krótkim czasie kilku naszych najlepiej zarabiających streamerów zostało przejętych, a przychody spadły jak z urwiska.
Inwestorzy, widząc, że sytuacja się pogarsza, natychmiast wstrzymali drugą rundę.
Dopiero wtedy odkryłem coś jeszcze bardziej śmiertelnego:
On potajemnie sprzedał swoje ostatnie 5% akcji, według wyceny z pierwszej rundy, naszemu nauczycielowi, który nas przedstawił.
Gdy firma miała już tylko ostatni oddech, przyjechał do mnie nowym samochodem i zaproponował: „Może tak, zainwestuję jeszcze raz po bardzo niskiej wycenie, zostanę głównym akcjonariuszem, a ty będziesz mniejszościowym, spróbujmy odbudować firmę.”
W tej chwili zrozumiałem, że od samego początku krok po kroku wchodziłem w pułapkę, którą dla mnie zaplanował.
04|Sprzedaż domu i samochodu, moje pierwsze bankructwo, a także najcenniejsza lekcja w życiu
W tym samym roku kupił biurowiec, zmienił mieszkanie i samochód, a ja sprzedałem dom i samochód, zaczynając spłacać długi.
Po tym wydarzeniu przez długi czas bałem się ludzi.
Bałem się intryg, bałem się zdrady, a przez wiele lat naprawdę go nienawidziłem.
Później powoli odkryłem: jeśli wszystko przypiszę jemu, ten temat tylko zmieni swoją formę i powróci.
Dlatego zmieniłem perspektywę i zacząłem traktować go jako mojego przeciwnego mentora.
Był jak lustro, które odbijało moją ignorancję, chciwość, chęć udowodnienia siebie oraz brak poczucia bezpieczeństwa.
Te lata rzeczywiście przyniosły mi wiele traumy i bólu, ale gdy naprawdę się uspokoiłem i spojrzałem wstecz, odkryłem, że to w rzeczywistości skarb, który mogę wydobywać przez długi czas.
Gdyby nie jego interwencja, być może nie podjąłbym decyzji o ucieczce z małego miasta, a moja życiowa ścieżka byłaby zupełnie inna.
Tę lekcję musiałem przejść w wieku dwudziestu kilku lat; gdybym czekał do czterdziestki, cena mogłaby być znacznie wyższa.
223
Tria rośnie dość szybko, pierwszy TGE karty U prawdopodobnie wkrótce wejdzie na Cb.
Jednak nadal mam nadzieję, że branża kart U również się bardziej rozwinie, zbieranie zysków to styl życia, niezależnie od wielkości.

Tria30 sty 2026
5 miesięcy temu wysłaliśmy produkt bez użytkowników i z jednym przekonaniem.
Teraz jesteśmy najszybciej rozwijającym się bankiem neobankowym z samodzielnym zarządzaniem w historii, z przychodami, wolumenem i społecznością, która mówi sama za siebie.
Wciąż pierwszy dzień. Wciąż głodni.

1,82K
Najlepsze
Ranking
Ulubione