Jednym z dziwniejszych skutków AI jest to, że już nie pytam tych około 7 osób, które kiedyś prosiłem o różne rzeczy, w których po prostu nie byłem dobry lub których nie chciałem robić. Miałem dwie osoby, które prosiłem o pomoc w formułach arkusza kalkulacyjnego. Miałem kilka osób, które prosiłem o pomoc w analizie niektórych zestawów danych. … itd. I co zaczynam dostrzegać, to to, że te małe wsparcia były naprawdę ważne dla budowania więzi z tymi ludźmi. Bez nich rzadziej z nimi rozmawiam. Rzadziej im dziękuję. I ich wartość jest przeze mnie mniej odczuwana na co dzień. Te małe gesty pomocy zniknęły i nie wrócą. A co może być jeszcze ciekawsze, to to, że zauważam, że ludzie nie zastępują tych interakcji pomocą na wyższym poziomie w sprawach takich jak narzędzia AI, ponieważ wszyscy tak chaotycznie próbują nadążyć za sobą. Mam tę hipotezę, że społeczeństwo trochę umarło, gdy pojawiły się smartfony. Ludzie kiedyś nudzili się na śmierć i nie czuli się dziwnie rozmawiając z kasjerem. Teraz prosisz ich, aby odeszli od internetu. To się nie zdarza. Czuję to również w przypadku AI. Współpracownicy mogli kiedyś pomagać i mieli na to czas. Zaczyna się wydawać, że przyszłość polega na tym, że nie będziesz potrzebować pomocy w małych sprawach, a nikt nie będzie w stanie oderwać się od swoich agentów na tyle długo, aby zająć się dużymi sprawami.