Na temat tej „białej kultury”. Wyobraź sobie chińskiego studenta muzyki. Studiuje Bacha (niemiecki), Debussy'ego (francuski) i także Verdiego (włoski). Może rozkłada ich wszystkich na konkretne kraje - ale prawdopodobnie myśli, że wszyscy są „biali”. Bo są.
Te awantury związane z jego osobą są po prostu absurdalne. My na Zachodzie kiedyś odnosiliśmy się do 'orientalskich'. To obejmowało wiele krajów - od Chin po Japonię i Indonezję. To słowo jest teraz zakazane. Ale po prostu używamy zamiast tego 'azjatyckiego'. To nie jest wielka sprawa.
Chińczycy nazywają to ‚baizuo’ - co w zasadzie jest ich terminem na głupich białych, którzy moczą łóżko w takich dyskusjach. Wszyscy muszą być realistami i nieco się rozluźnić.
115