Uważam, że to zabawne, jak (zwykle chwytliwe) procedury proszą osobę o zrobienie czegoś „tylko przez 5 lub 10 minut dziennie”. Rozumiem – brzmi to jakby zajmowało prawie w ogóle czasu. Jednak jeśli osoba zsumuje wszystkie rzeczy, które powinna robić „tylko przez 10 minut każdego dnia”, połowa jej dnia szybko by się skończyła. To chwytliwe hasło, ale jest nadużywane, często niepraktyczne, a w końcu często jest to strata czasu. <end rant>