Jako osoba, która od dawna dzieli się pracami naukowymi na Twitterze, mam mieszane uczucia co do tego. Z jednej strony, każdy post ma ogromną syrenę i nagłówek "Google właśnie zabił ____" i jest trochę błędny. Z drugiej strony, przynajmniej ludzie widzą prace.
Yacine Mahdid
Yacine Mahdid28 sty, 01:00
to trochę trudne do zrozumienia dla osób nieobeznanych, ale istnieje cała branża influencerów, którzy algorytmicznie przetwarzają prace badawcze i celowo tworzą najgorsze treści komunikacji naukowej, jakie kiedykolwiek widziałeś
Na szczęście, LLM-y zazwyczaj radzą sobie całkiem dobrze z metodologiczną częścią streszczeń artykułów, to tylko marketingowe bzdury, które się wokół nich pojawiają, są szalone. Ale czasami pokazują mi artykuł, którego wcześniej nie widziałem, a dla autorów podejrzewam, że to jest ogólnie na plus.
17