🚨 KOBIETA PRÓBOWAŁA ZWRÓCIĆ PIZZĘ, KTÓRĄ JUŻ ZJADŁA - I NAGRAŁA MENEDŻERA, KIEDY POWIEDZIAŁ NIE Klientka przychodzi do Papa John’s, domagając się zwrotu pieniędzy po zjedzeniu większości dwóch pizz, twierdząc, że były „zbyt suche”. Menedżer spokojnie wyjaśnia zasady: „Nie możesz zjeść 75% jedzenia, a potem to zwrócić.” Nawet porównuje to do zjedzenia większości posiłku w McDonald’s i zwrócenia jednego kęsa. Ona nadal naciska. Domaga się przełożonego. Prosi o kontakt z centralą. Potem dzwoni do siostry. Czy to poczucie uprawnienia, czy firmy powinny po prostu zwracać wszystko, aby uniknąć dramatu?