Refleksja Tolkiena na temat niepowodzenia Froda w zniszczeniu Pierścienia zawsze będzie ze mną. "Frodo podjął swoją misję z miłości – aby uratować świat, który znał, przed katastrofą, kosztem własnym, jeśli tylko mógł; a także w pełnej pokorze, uznając, że jest całkowicie niewystarczający do tego zadania. Jego prawdziwym zobowiązaniem było tylko to, co mógł zrobić, spróbować znaleźć sposób i iść tak daleko, jak pozwalała mu siła umysłu i ciała. Zrobił to. Nie widzę, aby złamanie jego umysłu i woli pod demoniczną presją po mękach było moralną porażką bardziej niż złamanie jego ciała – powiedzmy, przez uduszenie przez Golluma lub zmiażdżenie przez spadający kamień."