Sam Altman wyjaśnia swoje dwa największe błędy, gdy zaczynał inwestować w startupy „Największym błędem było to, że zbyt mocno przejmowałem się tym, co myślą inni inwestorzy... Myślę, że to bardzo powszechny błąd, który popełniają ludzie, gdy zaczynają inwestować. Bardzo łatwo dać się zwieść temu, co myślą wcześniej odnoszący sukcesy inwestorzy. Pierwsze pytanie, które zadaje większość ludzi, gdy widzi startupy, brzmi: Kto jeszcze inwestuje w twoją rundę?… Ale problem polega na tym, że wszyscy tak robią. I tak powstaje dziwny efekt szkolny, w którym firma staje się popularna bez wyraźnego powodu… A to tylko dlatego, że kilka osób postanowiło, że im się podoba.” Po tym, jak zbyt mocno dał się zwieść temu, co myślą inwestorzy, drugim największym błędem Sama było niezrozumienie prawa potęgowego: „Prawo potęgowe oznacza, że twoja najlepsza inwestycja będzie warta więcej w zwrocie niż wszystkie twoje pozostałe inwestycje razem wzięte. Twoja druga najlepsza będzie lepsza niż trzy do nieskończoności razem wzięte. To jest coś głęboko prawdziwego, co odkrywa większość inwestorów, i to jest tak sprzeczne z intuicją, że prawie wszyscy inwestują w niewłaściwy sposób.” Większość inwestorów anielskich koncentruje się na kumulowaniu małych wygranych i minimalizowaniu wskaźnika porażek — co dobrze działa, gdy inwestujesz w tradycyjne klasy aktywów, takie jak akcje i obligacje — ale jak wyjaśnia Sam, myślenie o inwestowaniu w startupy w ten sposób jest błędne: „Inwestowanie anielskie to biznes home runów i chcesz szukać rzeczy, które mogą być potencjalnymi home runami… Chodzi o wielkość twojego największego sukcesu. Nie chodzi o wskaźnik porażek… Możesz mieć 95% swoich inwestycji nieudanych, jeśli jedna z nich przyniesie miliard dolarów, a będziesz całkowicie szczęśliwy… Pierwsze pytanie, które staram się zadać sobie, gdy spotykam startup, to nie dlaczego ma się nie udać… Pierwsze pytanie brzmi, jak duże to może być, jeśli się uda? Czy mogę sobie wyobrazić tego założyciela, ten pomysł, ten rynek, wspierający ogromną, ogromną firmę?… Odkryłem, że jeśli najpierw myślałem o tym, co może pójść źle, odrzucałem firmy, które mogłyby być gigantami. Firmy, które mogą być gigantami, znajdują się na tym skrzyżowaniu, gdzie brzmią jak zły pomysł, a są dobrym pomysłem. A ponieważ to bardzo wąskie skrzyżowanie i ponieważ brzmią jak zły pomysł, najlepsze inwestycje to te, z których najłatwiej się wycofać, jeśli zaczniesz myśleć o tym, dlaczego mogą się nie udać.” Źródło wideo: @ycombinator (2018)