To, co pokazują wszystkie rzeczywiste dane, to to, że kobiety instynktownie chronią własne dzieci, a w zasadzie nikogo innego - chociaż ten instynkt może być przenoszony. Wyższe kadry mężczyzn chronią wszystkich. Dolna kadra mężczyzn, plus zewnętrzni rywale i złamane/szalone kobiety, to drapieżcy.
✧
11 sty, 07:51
to kobiety są instynktownie ochronne, a nie mężczyźni. mężczyźni potrzebują praw/zasad/władzy/przymusu/norm społecznych, aby nauczyć się, jak chronić, ale dla kobiet to przychodzi naturalnie. spójrz na matki z ich dziećmi lub matki niedźwiedzie. kobiety są prawdziwymi obrońcami i zawsze nimi były.
To nie jest półśrodek "dobroczynnego seksizmu", nawiasem mówiąc. Praktycznie każde badanie kiedykolwiek przeprowadzone pokazuje, że obywatelki walczą jak lwy (lwice) o swoje rodziny, ale ogromna większość ogólnych bohaterów - żołnierzy, policjantów, strażaków, wolontariuszy ratunkowych (co sam robiłem), pracowników pomocy w krajach trzeciego świata itd. to mężczyźni. Nawet podstawowe defensywne użycie broni, aby pomóc swojej drużynie i innym, to 70+% mężczyzn. Nie ma żadnego powodu, aby tego nie uznawać, poza ogólną niechęcią do chłopaków. Z drugiej strony, jak już powiedziałem, 70-80% niskopoziomowych przestępców gwałtownych w typowym roku to również mężczyźni z "szumowin". Życie jest skomplikowane.
569